Dziennik Gazeta Prawana logo

Majątek Elona Muska przyprawia o zawrót głowy. "Dwa razy więcej niż Rockefeller"

Elon Musk
Elon Musk/Shutterstock
Fortuna Elona Muska jest równa 3 procentom PKB USA i 5 mln razy większa niż średni majątek amerykańskiej rodziny, a już Platon przeciwny był wielkim różnicom majątkowym w republice – pisze na łamach "New York Timesa" David Lay Williams, profesor politologii badający nierówności społeczne. Majątek Elona Muska jest ponad dwa razy większy niż Rockefellera – zwraca uwagę ekspert.

Elon Musk został pierwszym na świecie bilionerem po wejściu na giełdę jego firmy SpaceX. Od tego czasu ludzie próbują sobie wyobrazić jak wielki jest jego majątek. Niektórzy obliczyli, że gdyby ułożyć stos studolarowych banknotów wart bilion, to miałby on blisko 1093 km wysokości – zauważa autor.

Majątek Muska ponad dwa razy większy niż Rockefellera

John D. Rockefeller, jeden z najbogatszych ludzi w historii Ameryki, właściciel firmy Standard Oil, posiadał fortunę równą 1,5 proc. amerykańskiego PKB, a majątek Muska jest ponad dwa razy większy. Gdyby koszykarz Jalen Brunson, zawodnik drużyny New York Knicks, który zarabia 39 mln dol. rocznie miał zbić taką fortunę, musiałby grać jeszcze przez 25 tys. sezonów – wylicza Williams.

Majątek Muska porównywalny z rocznym PKB Szwajcarii

Gdy SpaceX zadebiutował na giełdzie w USA, amerykański "Newsweek" policzył, że wartość majątku Muska jest porównywalna z rocznym PKB Szwajcarii.

A przecież już Platon uznał, że jeśli majątek bogatego Ateńczyka jest ponad czterokrotnie większy niż środki najuboższego obywatela miasta, to dla dobra republiki bogacz powinien się sam opodatkować – zwraca uwagę Williams.

Ekspert: To ekstremalne bogactwo zagraża demokracji

Laureat nagrody Nobla z ekonomii, prof. Paul Krugman, napisał niedawno na swoim substacku, że nigdy wcześniej miliarderzy w USA nie mieli tak dużo pieniędzy i władzy, ich wpływy w mediach są bez precedensu, "a to ekstremalne bogactwo zagraża demokracji".

Również dlatego, że skala bogactwa współczesnych amerykańskich baronów przekłada się na wpływ na kampanie wyborcze. Według analizy "New York Timesa" miliarderzy wyłożyli 19 proc. środków na sfinansowanie kampanii politycznych przed głosowaniem w 2024 roku. Ponadto ich fortuny pozwalają im kupować i kontrolować media – zauważył Krugman.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKoniec wojny jest bliski? Politolog zwraca uwagę na nieoczywisty aspekt awantury o Order »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj