Dziennik Gazeta Prawana logo

Fiskus idzie na wojnę z piłkarzami

25 maja 2009, 14:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bogaty jest jak kot, zawsze spadnie na cztery łapy. Gdy brytyjski fiskus podniós podatki dla najbogatszych, piłkarzom angielskiej Premiership zagroziła strata nawet 20 procent pensji. Dlatego zmusili oni kluby, by te pokryły różnicę. Inaczej zagrozili, że wyniosą się z Wysp.

Pomocnik Manchesteru United Cristiano Ronaldo już po 10 dniach pracy przekracza najwyższy, obowiązujący od przyszłego roku, próg podatkowy. Zarabia on 125 tysięcy funtów tygodniowo. Fiskus od nowego roku zażądą od piłkarza o 670 tysięcy funtów rocznie więcej.

Oznacza to, że od przyszłego roku zapłacą ok 1,5-1,7 miliona funtów podatku rocznego, czyli o ponad 300 tysięcy funtów więcej.

>>> Polacy chcą ulg podatkowych

Kluby podkreślają, że piłkarze nie godzą się, że ich zarobki na czysto spadły. Zwłaszcza, że często umowy przewidują ile pieniędzy ma dostać piłkarz "do ręki". Oznacza to, że ucierpią budżety klubów, a nie piłkarzy. A kluby i tak już ledwo wiążą koniec z końcem

Od przyszłego roku osoby zarabiające na wyspach ponad 150 tysięcy funtów oddadzą fiskusowi połowę swojego wynagrodzenia. Obecnie stawka to 40 procent. Wyższa stawka jest tylko we Włoszech.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj