Dziennik Gazeta Prawana logo

Koszty pracy rosną ponad dwa razy szybciej

11 września 2008, 01:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Produkcja polskich firm jest coraz droższa. Głównie dlatego, że rosną tzw. jednostkowe koszty pracy. Wskaźnik ten pokazuje, o ile wzrosły koszty wytwarzania określonego produktu związane z podwyżkami płac i wzrostem zatrudnienia.

Okazuje się, że w lipcu były one w przemyśle aż o 8,4 proc. wyższe niż przed rokiem, a w pierwszych ośmiu miesiącach tego roku zwiększyły się o ponad 6 proc. - wynika z wyliczeń Raiffeisen Bank Polska. "W rezultacie dynamika jednostkowych kosztów pracy jest ponad dwa razy większa niż w całym ubiegłym roku" - mówi Marta Petka, ekonomistka tego banku. Dodaje, że to efekt zdecydowanie szybszego wzrostu płac niż wydajności pracy.

Duży wzrost kosztów pracy niepokoi analityków. "Zmniejsza on marże firm i pogarsza ich wyniki finansowe ocenia Grzegorz Maliszewski, ekonomista Banku Millennium. Dodatkowo rentowność firm obniża także wzrost innych kosztów związanych na przykład z drożejącą energią. "W sumie może to rodzić poważne skutki w dłuższej perspektywie" - twierdzi Łukasz Tarnawa, ekonomista PKO BP. Według niego pogorszenie wyników firm może je bowiem skłonić w przyszłości do ograniczenia inwestycji, a to hamowałoby wzrost gospodarczy.

Eksperci widzą także inne zagrożenia związane z szybkim wzrostem kosztów pracy. "Zmniejszają one konkurencyjność przedsiębiorstw, zwłaszcza eksporterów, ponieważ sprawiają, że na rynkach zagranicznych nasze wyroby nie są już tak atrakcyjne cenowo, jak to było jeszcze niedawno" - podkreśla Maliszewski. Jednak Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Bank Polska, zauważa, że ostatnie osłabienie złotego rekompensuje nieco wzrost jednostkowych kosztów pracy w firmach, które sprzedają swoje wyroby za granicą.

Eksperci nie wykluczają również, że wzrost kosztów będzie zachęcać przedsiębiorstwa do podnoszenia cen ich wyrobów. "A to sprzyjać będzie inflacji, która może się utrzymywać na wysokim poziomie" - ocenia Marta Petka. Zastrzega, że mogą nadal rosnąć ceny usług, gdyż koszty pracy są w nich głównymi kosztami firm. "Natomiast producenci mogą w części rekompensować sobie ich wzrost, wykorzystując m.in. tańsze surowce i materiały" - uważa Petka. Dodaje, że takich możliwości jest jednak coraz mniej, bo zapowiadane są np. kolejne podwyżki cen energii. Taka perspektywa, jak twierdzą ekonomiści, może być dla RPP argumentem za dalszym podnoszeniem stóp procentowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj