Już na wejściu widać, że IFA to targi, ale i wielki show - trochę technologii i trochę magii. Najwięksi gracze w tym segmencie z Azji to LG i Sharp. Ich stoiska z najnowszymi modelami telewizorów LCD są oblegane. Przez skórę czuć klimat ostrej konkurencji.

Firmy prześcigają się zarówno w wielkości stoisk, jak i telewizorów. Choć na stoiskach widać też "standardowej wielkości" 30-, 40-calowe cacka, wzrok odwiedzających przyciągają te największe - cyfrowe "piękności" o przekątnej ekranu przekraczającej nieraz dwa metry. Niektóre plazmy i LCD są tak duże, że z trudem zmieściłyby się do kawalerki. Zwykłemu "oglądaczowi" telewizji ciężko sobie nawet wyobrazić możliwości, jakie mają współczesne telewizory. Coraz bardziej popularne "elcedeki" (telewizory z wyświetlaczem ciekłokrystalicznym) pozwalają oglądać programy w technologii HDTV. Co ona daje? Wystarczy włączyć na takim telewizorze (np. Aquos firmy Sharp) relację z przesłuchania przed sejmową komisją śledczą i od razu dowiemy się, czy świadek mówi prawdę. Wyświetlany punkcik po punkciku obraz sprawia, że naszym oczom nie umknie żadna kropla potu na czole zeznającego, dostrzeżemy nawet śladowy rumieniec na jego policzkach i każde drżenie zaciśniętych po ciężkim pytaniu dłoni. Niewiarygodnie na prezentowanych w Berlinie nowoczesnych telewizorach ogląda się też np. relacje sportowe czy filmy przyrodnicze - wielość kolorów jest tak zniewalająca, że jeśli te technologie rozwiną się jeszcze bardziej, można się pewnie spodziewać protestów biur podróży. W końcu po co jechać na drugą półkulę, jeśli wszystko można z równym skutkiem obejrzeć we własnym domu.

Żeby jednak obraz na telewizorze był wyśmienity, potrzeba odpowiednio dobrego odtwarzacza. Zapomnijcie o wojnie między Blu-Ray i DVD-HD. Najnowsze odtwarzacze i nagrywarki LG pozwalają cieszyć się jakością obydwu formatów. Na targach swoją premierę miał BH100 Supermulti Blue, pierwszy na świecie odtwarzacz obsługujący oba formaty High Definition. Niezwykle prezentuje się na 50-calowej plazmie 50PC1RR z wbudowanym dyskiem 80 giga albo na 100-Hertzowych, najbardziej eksponowane na targach, ekranach lcd.

W kwestii wyglądu złoty laur za rozczulający wygląd zdobyła linia laptopów Sony - Vaio - za śliczną różową obudowę. Takiego sprzętu nie powstydziłaby się żadna gwiazdka pop. Rozmiarami stoisk - zajmując właściwie większość z przydzielonych im hal wystawienniczych - przygniatają telewizyjni nadawcy ZDF i ARD oraz telekomunikacyjny gigant T-Mobile. Rozmiar stoisk stanowi istotny problem, bo trudno na czymś zatrzymać wzrok. Większość gości szybko przemyka między nimi, zatrzymując się jedynie, by posłuchać koncertów na żywo oferowanych przez niemieckiego operatora GSM. Muzyka jest jednak tak męcząca, że trzeba się salwować ucieczką.

Prawdziwe dźwięki są gdzie indziej. Dźwięk hi-fi genialnie sprzedało berlińskie radio publiczne. Pod batutą Marka Janowskiego symfonicy grali utwory Beethovena, Czajkowskiego, Brahmsa i Wagnera.

Zamiast publiczności otaczały ich superczułe mikrofony i cyfrowe kamery. Tu przecież chodzi o pokazanie sprzętu. Kilkaset metrów dalej, wewnątrz wyściełanej burgundowym aksamitem sali, siedzieli melomani, miłośnicy klasycznych brzmień i high-endowego sprzętu audio, zatopieni w dźwiękach muzyki, którą przekazywano im łączami wideo. Nad wejściem do sali widnieje napis: najdroższy sprzęt audio na świecie. Sądząc po wypiekach na twarzach słuchaczy, wszyscy byli tym mocno przejęci.



Nad jakością dźwięku myślą też producenci "empetrójek" i innych grających gadżetów. W cichej salce konferencyjnej swoje nowe dzieci pokazywał Creative. Zaczęło się od pokazu przywracania jakości zmaltretowanym przez kompresję plikom mp3. Firma chwali się, że zwykły plik może odrestaurować do jakości oryginału. Potem pokaz systemu bezprzewodowych akcesoriów do udźwiękowienia domu Xmod, które z naszego M3 zrobią małą dyskotekę.

Znane już na polskim rynku urządzenia wzbogacono o technologię X-Fi Xtreme Fidelity i jeszcze ładniej opakowano. Ale że firma stawia na rozrywkę mobilną i tym razem nie zawiodła. Pokazała swój nowy przenośny sprzęt - na IFA odbyła się premiera ich najnowszego cacka - ZEN. Niewielkich rozmiarów odpowiedź na iPoda wideo ma 4, 8 lub 16 giga pamięci, odtwarza filmy kodowane w formatach Windows media, divx i xvid, do tego przeglądarka obrazów i odtwarzacz mp3 oraz mały, przyjemny gadżet - radio FM. Średni model z 8 GB kosztować ma ok. 800 zł.

Potężnie zbudowane panie obwieszone siatkami pełnymi reklamowych gadżetów to tutejsza codzienność. Dwudniowy bilet kosztuje 30 euro więc zwiedzających, szczególnie w drugi weekend potężna ilość. Dziennikarze mieli dla siebie pierwszy dzień, i gremialnie wrócą tu po weekendzie, uczciwie przyznając - też po gadżety.

Na koniec warto wspomnieć o prezentach tak dziwnych i kompletnie niezwiązanych z tematem targów, że aż zastanawia sens ich rozdawania. Np. dlaczego Epson rozdawał dmuchane materace wprost na basen, Deutsche Telekom popcorn w pudełkach na modemy kablowe, niemiecka telewizja ARD niebieskie żelki, a producent kart graficznych nNvidia suplementy witaminowe?