Szykuje się prawdziwa wojna na cyfrowe telewizje. Już wiadomo, że nowy nadawca zamierza wprowadzić tanie dekodery, które umożliwią odbiór nie tylko telewizji, ale też radia. Będzie także sprzedawać m.in. internet. A wszystko ma powstać na bazie Polkomtela - operatora sieci komórkowej Plus GSM.
"To początek procesu, który ma doprowadzić do tego, że każdy Polak za niewielką cenę będzie mógł dysponować taką malutką skrzyneczką, dzięki której będzie mógł
łączyć się z dziesiątkami kanałów telewizyjnych bez żadnych dodatkowych urządzeń" - wyjaśnia Jarosław Kaczyński, w którego kancelarii spotkali się szefowie Polkomtela, TVP i
Polskiego Radia.
Na razie nie wiadomo jednak, co oznacza "niewielka cena". Szczegóły porozumienia objęte są bowiem największą tajemnicą. Wiadomo jedynie, że już za kilka dni ma rozpocząć
prace specjalny zespół ekspertów, który odpowiedzialny będzie za wdrożenie pomysłu w życie. Świeżo upieczeni wspólnicy mają nadzieję, że dzięki wsparciu państwa wystartują z wielkim
rozmachem i bez trudu pokonają prywatną konkurencję.
Prywatni nadawcy twierdzą, że są kompletnie zaskoczeni tym porozumieniem, choć wiadomo od dawna, że do 2014 roku w Polsce mają zostać wyłączone nadajniki tradycyjne. Nie panikują jednak
przed wprowadzeniem państwowego giganta na rynek. Znawcy rynku twierdzą, że ze swoją ofertą programową TVP nie zdobędzie zbyt wielkiej rzeszy klientów, nawet jeśli będzie mieć atrakcyjne
ceny. Czy tak będzie? Czas pokaże.