Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielka woda zniszczy gospodarkę?

20 maja 2010, 11:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wielka woda zalała tereny, na których powstaje aż 1/3 polskiego PKB. Czy to oznacza, że powódź zniszczy kruchy rozwój gospodarki i wepchnie Polskę w otchłań recesji? Do tego odszkodowania, które dostaną powodzianie mogą znacznie powiększyć deficyt budżetowy.

Powódź nie spowoduje obniżenia tempa wzrostu PKB, zwyżki inflacji oraz spadku produkcji przemysłowej Na obszarach najbardziej dotkniętych powodzią wytwarzane jest około 35 proc. polskiego PKB. – Jeśli katastrofa naturalna doprowadzi do spadku aktywności gospodarczej o 1/5, to przełoży się to na zmniejszenie dynamiki produkcji przemysłowej o 0,8 proc. Ponieważ w skali roku i całego kraju ten przyrost wynosi 10 proc., to wpływ powodzi będzie nieznaczny – uspokaja główny ekonomista Citi Handlowego Piotr Kalisz.

Według ekonomistów nie ma również groźby nagłego wzrostu inflacji. Świadczą o tym doświadczenia z powodzi w 1997 r. Żywioł zniszczył wtedy uprawy, ale co dziwne, ceny żywności spadły bardziej niż zazwyczaj. W ostatecznym rozrachunku te wahania nie wpłynęły na inflację.

Silniejsze niż gospodarcze mogą się okazać skutki polityczne i budżetowe. Premier Donald Tusk podczas objazdu miejscowości dotkniętych powodzią obiecał, że żaden poszkodowany nie pozostanie bez finansowej pomocy z budżetu państwa. Choć dokładna jej wysokość nie jest jeszcze znana, już niektórzy kandydaci na prezydenta zaapelowali o jej zwiększenie. O uruchomienie 43,5 mln zł rezerwy w budżecie zwrócił się do ministra finansów szef MSWiA Jerzy Miller. A to dopiero początek wydatków – największy ciężar będzie się wiązał z likwidacją skutków.

Atak żywiołu obnażył również nieprzygotowanie instytucji centralnych i samorządowych mimo doświadczeń z 1997 roku. Z ustaleń „DGP” wynika, że choć synoptycy ostrzegali przed powodziami już w piątek, minister Miller i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zareagowali dopiero w poniedziałek rano. Dla wielu miejscowości było

Ale zaniedbania dotyczą także wykorzystania dotacji unijnych na infrastrukturę przeciwpowodziową. Tylko pół procentu środków na ten cel trafiło do beneficjentów. A podpisano zaledwie 4 umowy na dofinansowanie takich inwestycji. Mają być gotowe najwcześniej w 2014 roku. Ile powodzi jeszcze nas czeka do tego czasu?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj