Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska gospodarka ma się coraz lepiej

22 kwietnia 2010, 16:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Deficyt sektora finansów publicznych wyniósł w ubiegłym roku 7,1 proc. Był więc minimalnie niższy niż szacowane wcześniej 7,2 proc. Zgodnie z pierwotnymi założeniami, dług publiczny wyniósł 51 proc. PKB i sięgnął 648,4 mld zł. Główny Urząd Statystyczny skorygował też dane dotyczące ubiegłorocznego tempa wzrostu naszej gospodarki z 1,7 - pisze Roman Przasnyski, analityk Gold Finance.

Ministerstwo Finansów przewiduje, że w tym roku deficyt budżetowy zmniejszy się do 6,9 proc., a dług publiczny osiągnie poziom 53,5 proc. PKB. Nasze zadłużenie ma się więc zwiększyć do 755 mld zł, czyli o prawie 107 mld zł. Szacunki resortu wskazują, że nasza gospodarka wzrosła w pierwszych trzech miesiącach tego roku o 2,8 proc.

W Unii Europejskiej średni poziom deficytu budżetowego wzrósł w ubiegłym roku z 2,3 proc. do 6,8 proc. PKB, zaś w krajach należących do strefy euro sięgnął 6,3 proc. Polska na tym tle wygląda więc nieco gorzej. Najwyższy poziom deficytu zanotowały Irlandia, gdzie sięgnął on 14,3 proc., Grecja, gdzie wyniósł 13,6 proc., Wielka Brytania z deficytem równym 11,5 proc. oraz Hiszpania z wynikiem 11,2 proc. Najniższe deficyty notują Szwecja (0,5 proc.), Luksemburg (0,7 proc.) i Estonia (1,7 proc.). Przyjęty przez Polskę plan konsolidacji finansów publicznych zakłada zmniejszenie deficytu tego sektora do 3 proc. PKB w 2012 roku.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy podwyższył swoją prognozę tempa wzrostu światowej gospodarki z 3,9 do 4,2 proc. Ostrzegł jednak, że problemy niektórych krajów z obsługą długu publicznego mogą mieć nieprzewidywalne konsekwencje dla globalnej gospodarki. Jednym z przykładów jest Grecja, przeżywająca największe problemy ze spłatą zadłużenia i negocjująca pomoc z Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Dziś, po informacji o skorygowaniu ubiegłorocznego deficytu budżetowego Grecji z 12,7 do 13,6 proc., indeks giełdy w Atenach zniżkował o ponad 3 proc., pogarszając atmosferę na parkietach całej Europy. Kurs euro spadł do poziomu 1,33 dolara - najniższego od prawie dwóch tygodni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj