Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejny kraj Unii tonie. Kurs euro fatalny

25 marca 2010, 07:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kurs euro do dolara spadł do najniższego poziomu od maja 2009 i to w ciągu jednego dnia. Powód? Kolejny kraj Unii, po Grecji, wpadł w tarapaty. Według specjalistów Portugalia ma chorą gospodarkę. Nad stanem europejskich gospodarek mają debatować szefowie państw Unii.

Wczoraj kurs euro do dolara spadł do najniższego poziomu od maja 2009 r. Inwestorzy obawiają się o stan gospodarek Eurolandu

Po Grecji kolejny kraj Eurolandu o wysokim deficycie budżetowym i długu publicznym wpada w kłopoty. Wczoraj renomowana agencja ratingowa Fitch obniżyła rating, czyli ocenę wypłacalności Portugalii. Co więcej, ostrzegła, że w przyszłości może być ona jeszcze niższa.

Powód? Zdaniem analityków Fitcha prognozy portugalskiego rządu dotyczące tegorocznego wzrostu gospodarczego są zbyt optymistyczne. A to oznacza, że walka z uzdrowieniem finansów publicznych będzie o wiele trudniejsza, niż zakłada Lizbona.

Na reakcję rynków nie trzeba było długo czekać. Kurs euro do dolara spadł aż o 1 proc. - Rzadko się zdarza, żeby do takiego spadku doszło w ciągu jednego dnia - mówi Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.

Nad kondycją europejskich gospodarek będą dzisiaj debatować szefowie państw Unii. Przede wszystkim zajmą się sprawą pomocy dla Grecji. Po wielodniowych naciskach kanclerz Angela Merkel w końcu zgodziła się wczoraj, aby Niemcy przyłączyły się do planu ratunkowego dla Aten.

Najprawdopodobniej jednak i tak większą część pieniędzy dla Grecji wyłoży Międzynarodowy Fundusz Walutowy (do 13 mld euro), a nie państwa strefy euro (do 9 mld euro). I to MFW, a nie Komisja Europejska, określi warunki, po spełnieniu których te pieniądze zostaną uruchomione.

- Sprawa Grecji, a zwłaszcza próba przerzucenia odpowiedzialności za ratowanie kraju na MFW, wywołuje obawy, czy strefa euro będzie w ogóle w stanie stworzyć mechanizm ratunkowy dla któregokolwiek z członków - mówi Marek Rogalski.

A pomocy mogą potrzebować kolejne państwa Eurolandu. Obniżenie ratingu grozi też Hiszpanii i Irlandii. W obu deficyt budżetowy jest wysoki, a zadłużenie szybko rośnie.

Aby zdyscyplinować rządy państw unii walutowej, kanclerz Merkel będzie domagała się dziś zaostrzenia kar dla tych, którzy permanentnie przekraczają kryteria z Maastricht.

W grę wchodzi np. tymczasowa utrata głosu w Radzie UE, a także subwencji z unijnego budżetu.

Zdaniem Marka Wołosa z TMS Brokers najbardziej realnym scenariuszem jest dalsze umacnianie dolara względem euro. - Niewykluczone, że w ciągu kilku tygodni zobaczymy kurs 1,30 dolara za euro - mówi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj