Brak transparentności
- Kontrowersje wokół Zondy opierają się na spekulacjach. Z jednej strony mamy artykuł, którego autorzy powołali się na analizę, która jednak nie została upubliczniona. Z drugiej strony, giełda nie przedstawiła audytów, czy informacji o naturze problemów technicznych, które mogłyby rozwiać wątpliwości dotyczące opóźnień w wypłacaniu środków klientów. Krótko mówiąc, ani jedna, ani druga strona nie jest do końca transparentna - powiedział PAP kierownik studiów podyplomowych „Blockchain: biznes, prawo, technologia” w Szkole Głównej Handlowej dr Grzegorz Sobiecki.
Mechanizm stary jak sama gospodarka
Ekspert zwrócił jednak uwagę, że wątpliwości, które się pojawiły, mogą firmie zaszkodzić.
- Może zadziałać dobrze znany i stary jak sama gospodarka mechanizm. Jeśli bowiem mamy do czynienia z firmą, która jest powiernikiem środków swoich klientów, sugestie, że ma ona trudności, mogą skłonić klientów, by ci w obawie o swoje środki, zaczęli je wypłacać. Wtedy mogą się pojawić trudności z wypłatami wynikające choćby z tego, że zbyt wielu klientów chce tego dokonać jednocześnie, a wówczas klienci uznają, że ich obawy się potwierdziły - powiedział rozmówca PAP.
Co będzie dalej z Zondacrypto?
Ekspert zaznaczył, że na podstawie dostępnych informacji, nie da się przewidzieć dalszego rozwoju wydarzeń, ani rozstrzygnąć, czy zgłaszane przez klientów opóźnienia wypłat wynikają z problemów finansowych, czy może technicznych, które zdarzają się nawet największym graczom w tej branży.
Sobiecki wskazał, że technologia blockchain jest uważana za bezpieczną, natomiast korzystanie ze scentralizowanych giełd, by za ich pośrednictwem przechowywać tzw., klucze prywatne, czyli kody zapewniające dostęp do kryptowalut, jest obarczone pewnym ryzykiem pośrednika.
- Kiedy jednak trzymamy prywatne klucze we własnych portfelach, osobiście dbamy o bezpieczeństwo naszych środków. Nie wymaga to od użytkowników specjalistycznych umiejętności - zauważył.
Jak wybrać dostawcę usług z branży kryptoaktywów?
Ekspert wskazał, że wybierając dostawcę usług związanych z rynkiem kryptoaktywów, warto najpierw sprawdzić, czy dany podmiot ma licencję MiCA (Markets in Crypto-Assets), czyli unijne zezwolenie wymagane do legalnego działania w branży kryptowalutowej w krajach UE.
- MiCA narzuca sporo obowiązków, w tym dotyczących poziomu utrzymywanych płynnych rezerw. Warto też zapoznać się z publikowanymi na portalach rankingami i opiniami na forach internetowych. Generalnie, przed podjęciem decyzji o zaangażowaniu się w obrót kryptowalutami, warto się w tym zakresie odpowiednio wyedukować - podkreślił.
Kłopoty największej polskiej giełdy kryptowalut
Portal money.pl podał w poniedziałek, że Zondacrypto - największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniała bowiem spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Jak poinformował portal, użytkownicy zgłaszają zaś problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. Serwis wskazał, że w tym samym czasie z „Zondy” wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł.
Prezes giełdy Przemysław Kral zadeklarował w wysłanym mediom oświadczeniu, że „Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem”. Poinformował też, że podejmie „adekwatne kroki prawne” wobec wydawcy money.pl i Wirtualnej Polski oraz autorów poniedziałkowej publikacji.
„Na dzień 1 kwietnia br. saldo naszych rezerw w samym tylko Bitcoinie wynosiło ponad 4,5 tysiąca BTC. Posiadamy pełne, ponad 100-procentowe pokrycie wszystkich zobowiązań wobec naszych użytkowników” - wskazał prezes Zondacrypto. W oświadczeniu dołączył dane w postaci wolumenu depozytów i wypłat BTC w 2025 oraz za rok 2026.
Portal money.pl powołał się w artykule na analityków firmy Recoveris, zajmującej się m.in. odzyskiwaniem skradzionych kryptowalut. „Wyniki analizy są zaskakujące i niepokojące. (...) Wypłaty kryptowalut z Zondy, takich jak XRP czy Ethereum, były realizowane na bieżąco. Problemy dotyczyły wypłat bitcoinów (BTC) - najbardziej płynnej i najwyżej wycenianej kryptowaluty. Ale w niedzielę nie udało się już wypłacić pieniędzy również w Ethereum” - wskazał portal.
Głosowanie nad wetem prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut
Premier Donald Tusk zwrócił się w środę do marszałka Sejmu, by możliwie szybko odbyło się głosowanie nad wetem prezydenta do ustawy dotyczącej nadzoru nad rynkiem kryptoaktywów i wezwał do odrzucenia weta. Oświadczył też, że z informacji przekazanych mu przez ABW wynika, iż na przełomie października i listopada 2025 r., miesiąc przed głosowaniem w Sejmie pierwszego weta prezydenta w sprawie regulacji rynku kryptowalut, prezes zarządu giełdy kryptowalut Zondacrypto, Przemysław Kral, dokonał wpłat na rzecz dwóch fundacji związanych z politykami prawicy.
Prezydent Karol Nawrocki w lutym po raz drugi zawetował ustawę o rynku kryptoaktywów, która wprowadzała środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom, m.in. umożliwiała Komisji Nadzoru Finansowego wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut. Wcześniej ustawa o niemal identycznej treści została zawetowana przez prezydenta w grudniu ub.r.; Sejm nie zdołał wówczas odrzucić weta. Zawetowana w lutym ustawa różniła się od tej wcześniejszej jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór.