Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd uratował polską gospodarkę

11 lutego 2010, 09:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rząd radykalnie podnosi prognozy dla polskiej gospodarki. Według wicepremiera Pawlaka dziura w kasie państwa będzie o wiele mniejsza, niż szacowano kilka miesięcy temu. Do tego gospodarka rozwija się coraz szybciej, a PKB wzrośnie ponad 3 procent.

"Dzięki wyższemu wzrostowi gospodarczemu i wyższej inflacji deficyt budżetu w 2010 r. może być o 10 – 15 mld zł mniejszy od założonych w ustawie budżetowej 52,2 mld zł" - powiedział wicepremier Agencji Reutera. Prognozy Pawlaka potwierdzają pytani przez nas politycy PO. Przyznają, że wpływy do państwowej kasy nie będą wyglądać tak fatalnie, jak wydawało się kilka miesięcy temu. Co się stało? "Lepsza jest sytuacja gospodarcza" - mówi szef sejmowej komisji finansów Paweł Arndt z PO.

Ekonomiści mówią wprost: resort finansów, pracując nad budżetem, założył asekurancko, że wzrost wyniesie w tym roku 1,2 proc. Tymczasem może być trzykrotnie wyższy. "Ożywienie w gospodarce to fakt" - przyznaje Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK.

Dzięki polepszeniu parametrów budżetu rząd dostanie dodatkowe punkty od inwestorów, zwłaszcza zagranicznych. Ma to olbrzymie znaczenie dla oceny polskiego zadłużenia. Im lepsze, tym mniej musimy płacić za pożyczki zaciągane przez budżet. "Już dziś jesteśmy traktowani jako kraj z wyższej półki w grupie rynków wschodzących" - mówi Krzysztof Izdebski, analityk PKO BP.

Mniejszy deficyt to same plusy nie tylko dla budżetu, ale również dla portfela przeciętnego Polaka. Dzięki większej wiarygodności na rynkach międzynarodowych powinien umocnić się złoty. Zyskają więc ci, którzy mają kredyty w złotych. Oddala się też widmo przekroczenia przez dług progu 55 proc. PKB, czyli włączenia tzw. procedur ostrożnościowych, które oznaczają m.in. zamrożenie pensji w budżetówce.

Ekonomiści radzą jednak, by nie przesadzać z optymizmem. Wczoraj Ministerstwo Finansów podało, że deficyt budżetu po styczniu wyniósł ok. 5 mld zł. To aż 9 proc. planu na ten rok. "Nie można ignorować faktu, że deficyt całego sektora finansów publicznych wynosi blisko 100 mld zł" - ostrzega Stanisław Gomułka, były wiceminister finansów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj