Dziennik Gazeta Prawana logo

Już wiadomo, kto zastąpi Bieleckiego

12 stycznia 2010, 22:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Alicja Kornasiewicz, typowana przez większość analityków na następcę Jana Krzysztofa Bieleckiego od dnia jego dymisji, została wybrana na stanowisko prezesa drugiego co do wielkości banku w Polsce. To kolejna kobieta w Pekao SA, po Marii Wiśniewskiej, która będzie sprawować tę funkcję.

Na razie jednak bankiem pokieruje dotychczasowy pierwszy zastępca prezesa - Luigi Lovaglio, główny konkurent Kornasiewicz, przyjaciel Bieleckiego. Pozostanie szefem do 15 lutego.

W marcu wygasa kadencja całego zarządu Pekao, ale z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że Alicja Kornasiewicz zostanie wybrana na nową kadencję.

Dzisiejsza decyzja rady nadzorczej kończy wyścig o schedę po Bieleckim. Rozstał się z bankiem po sześciu latach prezesury w dość kontrowersyjnych okolicznościach. Powodem jego odejścia miało być wprowadzenie tzw. dywizjonalizacji w całej grupie Unicredit, polegającej na podporządkowaniu poszczególnych pionów banku centrali w Mediolanie. Operacja marginalizuje znaczenie prezesa Pekao.

O tym, że Unicredit rzeczywiście chce mieć jeszcze większy wpływ na decyzje podejmowane w Pekao, mogą świadczyć doniesienia medialne, według których rada dyrektorów włoskiego banku dała rekomendacje Alicji Kornasiewicz na następcę Bieleckiego już w październiku, a więc ponad miesiąc przed dymisją byłego premiera. Wczoraj na antenie TVN CNBC zaprzeczał tym doniesieniom szef rady nadzorczej Jerzy Woźnicki. – Rada Dyrektorów zaakceptowała kandydaturę Alicji Kornasiewicz na posiedzeniu w grudniu – przekonywał Woźnicki. Nie szczędził jej pochwał. Podkreślał, że zajmuje ona „bardzo wybitną” pozycję w gronie europejskich bankowców.

Z naszych nieoficjalnych rozmów wynika jednak, że proces wyboru prezesa był prowadzany „w bardzo napiętej atmosferze”. Z anonimowych źródeł dowiedzieliśmy się także, że włoscy członkowie rady dzwonili do niezależnych członków z pytaniem na kogo mają zamiar głosować. Podobną informację podała również telewizja TVN CNBC Biznes.

Jerzy Woźnicki zaprzeczył również tym informacjom. Według niego, intensywne konsultacje miały miejsce, ale tylko w gronie członków rady nadzorczej. – Nikt nie podpowiadał nam jak głosować – mówił.

Jerzy Woźnicki ujawnił, że w wyścigu do fotela prezesa Pekao brały udział trzy osoby. Drugiemu z kandydatów – Lugiemu Lovaglio – nie pomogła przychylna rekomendacja odchodzącego szefa – Jan Krzysztof Bielecki mówił w wywiadzie dla DGP, że Lovaglio byłby świetnym prezesem banku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj