Do tej pory w Krzanowicach obowiązywał system degresywny – im więcej osób mieszkało w domu, tym niższa była stawka jednostkowa. Najwięcej, bo 44 zł, płaciły osoby samotne, a przy pięciu lokatorach cena spadała do 40,50 zł za osobę. Nowa uchwała ucina te kalkulacje. Teraz każdy, bez względu na liczbę domowników, zapłaci 46 zł miesięcznie.

Jak zmienią się rachunki?

Osoba samotna zapłaci 46 zł (wzrost o 2 zł). Rodzina 4-osobowa zapłaci 184 zł (wzrost o 18 zł). Rodzina 5-osobowa zapłaci 230 zł (wzrost o 27,50 zł).

Reklama

Budżet gminy nadal pod kreską

Mimo podwyżek, system nadal nie zarobi na siebie. Szacunkowy koszt wywozu i utylizacji odpadów w 2026 roku to ponad 2,8 mln zł. Wpływy od mieszkańców pokryją tylko ok. 2,4 mln zł. Różnicę w wysokości 415 tys. zł gmina sfinansuje z dochodów własnych. Oznacza to, że samorząd dopłaci średnio 9 zł miesięcznie do każdego mieszkańca, aby stawka 46 zł nie była jeszcze wyższa. Gmina ponosi bowiem koszty nie tylko samego transportu, ale też dzierżawy pojemników, obsługi administracyjnej oraz utrzymania Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK).

Władze gminy wskazują na konkretne liczby, które wymusiły zmiany. Koszt wywozu jednej tony odpadów w 2026 roku skoczył do poziomu 1040,04 zł. Statystyczny mieszkaniec Krzanowic wytworzył w zeszłym roku 580 kg śmieci. Łącznie z terenu gminy zebrano ponad 2600 ton odpadów. Firmę obsługującą system wybrano w otwartym przetargu, jednak rosnące ceny paliw, energii i składowania przełożyły się na końcową ofertę.

Zamieszanie na sesji Rady Miejskiej

Prace nad nowym systemem nie należały do łatwych. Choć Komisja Budżetu początkowo jednogłośnie zaakceptowała propozycje, podczas ostatecznego głosowania na sesji Rady Miejskiej doszło do zwrotu akcji. Część radnych wycofała się z wcześniejszych ustaleń. Urząd Miejski apeluje do mieszkańców: jedynym sposobem na wyhamowanie kolejnych podwyżek jest rzetelna segregacja i ograniczanie ilości kupowanych produktów, które generują odpady.