Dziennik Gazeta Prawana logo

Kredyt frankowy to kredyt złotowy. Sąd: Nie ma powodu, aby unieważniać umowę kredytową sprzed lat

15 października 2019, 08:53
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Kredyt frankowy to kredyt złotowy. Sąd: Nie ma powodu, aby unieważniać umowę kredytową sprzed lat
Shutterstock
Nie ma powodu, aby unieważniać umowę kredytową sprzed lat. Zarazem jednak – na skutek zastosowania niedozwolonych postanowień umownych przez bank – frankowicze nie mogą ponosić ryzyka walutowego.

To clou wczorajszego wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie. O tyle istotnego, że to pierwsze prawomocne orzeczenie w sprawie bliźniaczej do tej rozstrzygniętej 3 października 2019 r. przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (sygn. akt C-260/18). Stołeczny sąd wskazał, że kredytobiorczynie wygrały spór w 68 proc., a bank w 32 proc.

Ważny, bo pierwszy prawomocny po TSUE

Trybunał Sprawiedliwości UE w uproszczeniu powiedział tak: jeśli umowa kredytowa związana z walutą obcą zawiera niedozwolone postanowienia umowne, to konsument decyduje, czy chce ich „wykluczenia” z umowy.

Jeśli tak, sąd krajowy może orzec o nieważności całej umowy albo przekształcić ją w taką, jak gdyby od początku była ona kredytem złotowym. Sąd nie może natomiast dziurawej po wyrzuceniu klauzul abuzywnych umowy „łatać” ustalonym przez siebie kursem franka, np. wynikającym z tabeli Narodowego Banku Polskiego.

Spór, który został wczoraj rozstrzygnięty przez Sąd Apelacyjny w Warszawie, był bardzo podobny. Sąd pierwszej instancji stwierdził nieważność umowy kredytu z uwagi na zamieszczenie w niej abuzywnego mechanizmu indeksacji oraz sprzeczność z naturą zobowiązań ustalenia kwoty kredytu do zwrotu samodzielnie przez bank.

– wskazywała jeszcze przed ogłoszeniem orzeczenia Barbara Garlacz, pełnomocniczka frankowiczów.

Bez uznania nieważności umowy

Okazało się jednak, że sąd zmienił wyrok pierwszej instancji. Uznał, że nie ma powodu, aby unieważniać umowę. Postanowił ją przekształcić w kredyt złotowy.

Dlaczego nie orzekł o nieważności? Najprawdopodobniej (w ustnych motywach orzeczenia zostało to jedynie zasugerowane, a nie padło wprost) sąd doszedł do wniosku, że choć klauzula indeksacyjna miała niedozwolony charakter, nie była związana z tzw. postanowieniem głównym umowy.

Sąd wskazał zarazem, że do rozstrzygnięcia pozostanie, w jaki sposób taki kredyt będzie oprocentowany i czy w ogóle powinien być. To jednak nie było przedmiotem rozpoznawanej sprawy, a zatem zajmie się tym inny skład sędziowski w prawdopodobnym kolejnym postępowaniu.

Barbara Garlacz stwierdziła, że choć wyrok generalnie jest korzystny dla jej klientek, złoży skargę kasacyjną w celu uzyskania jeszcze korzystniejszego rozstrzygnięcia, czyli unieważnienia umowy.

Sądowy rollercoaster, bankowe wątpliwości

Powodu do zadowolenia nie ma również sektor bankowy. W najlepszym wariancie kredyt frankowy przekształcony w złotowy będzie najniżej oprocentowanym kredytem hipotecznym na rynku (według stawki LIBOR). Gdyby zaś sąd uznał, że oprocentowanie się w ogóle nie należy, bank nic by nie zyskał, a biorąc pod uwagę konieczność rozliczania się z franków przez lata – stracił. W samej relacji bank – kredytobiorca zaś rozstrzygnięcie w swych skutkach finansowych przypominałoby unieważnienie umowy.

komentuje Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich.

Wskazuje, że z punktu widzenia banków cieszy to, że sąd nie dopatrzył się powodów do unieważnienia umowy.

podkreśla ekspert.

I dodaje, że bez wątpienia żaden bank nie zawarłby kredytu bez oprocentowania lub z oprocentowaniem wielokrotnie niższym od rynkowego.

uważa Jerzy Bańka.

Możliwe warianty dla kredytobiorców

Do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez SN – gdyby orzeczenie sądu apelacyjnego stało się wyznacznikiem kolejnych – możliwe są trzy podstawowe warianty, wszystkie korzystne dla kredytobiorców.

Jeden to stwierdzenie nieważności umowy (strony oddają sobie wzajemnie to, co wzięły od drugiej – czyli kredytobiorca musi od razu oddać dużą kwotę bankowi, ale jednocześnie kwota ograniczona jest do tej z chwili brania kredytu, a nie dzisiejszej, zaś dotychczasowe wpłaty mogą być przeznaczone na jednorazowy zwrot kredytu), drugi – kredyt po przekształceniu w złotowy oprocentowany będzie stawką LIBOR, oraz trzeci – kredyt okaże się darmowy.

Pamiętać należy że umowa kredytu jest umową dwustronnie zobowiązującą

Bartosz Armknecht, prokurent kancelarii ADVISER Armknecht i Partnerzy

Umowy kredytowe we frankach, w przypadku, gdy przewalutowanie miało jedynie charakter „algorytmowy”, i waluta obca (dewiza) w ogóle nie była materializowana, a jedynie na potrzeby obliczania wartości i kosztów kredytu była indeksowana, może być postrzega w dwojaki sposób. Po pierwsze jako klauzula abuzywna, tj. niedozwolona postanowienie umowne w umowach konsumenckich albo jako część umowy objęta pozornością.

Obie sytuacje rodzą inne skutki prawne. Po pierwsze, gdyby konkretne postanowienia uznać za klauzule abuzywne we wzorcach umownych kredytów frankowych, to postanowienia te przestaną być wiążące dla konsumenta z mocy prawa.

W przypadku instrumentów finansowych takie podejście jest wręcz niebezpieczne dla obrotu gospodarczego. Dlatego należy iść bardziej w kierunku pozorności czynności prawnej w części dotyczącej ustalania rzeczywistej i celowej wysokości kwoty i kosztów kredytu w drodze indywidualnych rozstrzygnięć sądowych.

Problematyczna również jest kwestia uznawania całej czynności prawnej za nieważną co rodzi kolejne skutki prawne łącznie z obowiązkiem spłaty całego zobowiązania itp. Dlatego, ze względu na cel czynność prawnej, zasady współżycia społecznego oraz obrót gospodarczy, Sądy powinny podchodzi do spraw kredytów frankowych indywidualnie, niejako uzupełniając tę czynność prawną o element wykonawczy, zasadniczo realizujący postanowienia klauzuli salwatoryjnej. Pamiętać należy że umowa kredytu jest umową dwustronnie zobowiązującą, bank już kwotę kredytu wypłacił, a wobec ustalenia umowy kredytu za nieważną, zobowiązanie kredytobiorcy do zwrotu kwoty kredytu nie wygasa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj