We wprowadzonym w lipcu 2018 r. mechaniźmie skarbówka widziała jedno z najpotężniejszych narzędzi uszczelniających system podatkowy. Split payment na razie jest dobrowolny, ale resort finansów od początku starał się, by dla niektórych branż stał się obligatoryjny. I dostał już w tej sprawie zielone światło z Komisji Europejskiej. Teraz zamierza załatwić sprawę w ekspresowym tempie.
– – wyjaśnia DGP minister finansów Teresa Czerwińska. Obowiązkowy split payment to, oprócz nowej matrycy VAT, ordynacji podatkowej czy usługi Twój e-PIT, oczko w głowie szefowej resortu.
Kij i marchewka
Obawy przedsiębiorców związane z istnieniem split paymentu dotyczą głównie ryzyka utraty czy zaburzenia płynności firmy. Dotychczas mogli przeznaczać otrzymaną kwotę podatku VAT np. na wypłatę wynagrodzeń, uregulowanie zobowiązań wobec kredytodawców czy opłacenie ZUS. Ministerstwo Finansów jako marchewkę do stosowania przy podzielonej płatności zastosowało formułę przyspieszonych 25-dniowych zwrotów zamiast najczęściej stosowanego terminu 60-dniowego.Nie wszystkich jednak ten argument przekonuje.
Zdaniem Wojciecha Kotowskiego, doradcy podatkowego z kancelarii Ożóg Tomczykowski, wprowadzenie obowiązkowego split paymentu w niektórych branżach może rozpocząć na nowo dyskusję o ryzyku zaburzeń płynności przy stosowaniu tej metody rozliczania VAT.
– – tłumaczy ekspert w rozmowie z DGP.
Jego zdaniem szczególnie ważne może to być w przypadku budowlanki, gdzie problem z zatorami płatniczymi zawsze był duży.
Według Kotowskiego resort finansów powinien na bieżąco monitorować, jak działanie obowiązkowego split paymentu wpływa na funkcjonowanie firm. Zaleciła mu to zresztą sama KE, udzielając zgody na wprowadzenie tego rozwiązania. Ekspert dodaje, że budowlanka może też na nowej metodzie skorzystać. Dziś, stosując odwrócony VAT na swoje usługi, ma ciągły problem ze zdefiniowaniem, co jest usługą budowlaną (tę trzeba rozliczyć w trybie reverse charge), a co nie.
Wprowadzenie obowiązkowego split paymentu może spowodować jeszcze jedno: efekt "zarażania" podzieloną płatnością przybierze na sile. Tym bardziej że będą musiały ją stosować tak duże branże jak paliwowa czy handel częściami samochodowymi. Resort finansów potwierdza, że znajdą się one na radarze.
– – informuje Teresa Czerwińska. I zapowiada, że Ministerstwo Finansów zamierza zaoferować firmom udogodnienia.
– – podkreśla Teresa Czerwińska.
Efekt domina
MF wprowadzenie podzielonej płatności w ubiegłym roku uważa za sukces. Mierzy go tym, ile podmiotów z mechanizmu skorzystało i w ilu transakcjach go wykorzystano. Dotychczas system był dobrowolny. Chociaż ta dobrowolność jest pozorna – jeśli nabywca zamierza uregulować fakturę z użyciem split paymentu, wówczas może do tego zmusić także sprzedawcę i powstaje efekt domina, który obejmie coraz więcej sektorów.
W lipcu i sierpniu (pierwsze miesiące obowiązywania regulacji) podzielonej płatności użyło ponad 7 proc. firm, a liczba transakcji przeprowadzonych w ten sposób stanowiła 1,5 proc. wszystkich rozliczeń między firmami opodatkowanymi VAT. Ale już pod względem wartości transakcje miały ok. 5-proc. udział we wszystkich operacjach.
Dane za całe II półrocze 2018 r., kiedy działała podzielona płatność, pokazują, że w mechanizm wpadało coraz więcej firm. – – informuje nas MF.