Dziennik Gazeta Prawana logo

Mało sprzedają więc wchodzą w niszę

26 sierpnia 2011, 09:10
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Mało sprzedają więc wchodzą w niszę
Shutterstock
Meble są naszym hitem eksportowym. Sprzedaż jednak zwalnia z kilkudziesięciu do kilkunastu procent. To efekt gorszej koniunktury na Zachodzie. Ale zarówno w kraju, jak i na świecie są nisze, które nasi producenci mogą zająć, by uratować zyski.

Inne branże mogą czuć się co najmniej poirytowane, gdy słyszą, jak producenci mebli narzekają na kiepskie wyniki, podczas gdy tylko w lipcu wytworzyli o 15,5 proc. więcej mebli niż przed rokiem. Jednak biorąc pod uwagę poprzednie miesiące, wynik rzeczywiście można uznać za rozczarowujący. Z danych GUS wynika, że jeszcze w maju produkcja wzrosła o ponad 24 proc., w kwietniu o 26, a w marcu aż o 28 proc.

Eksperci nie mają wątpliwości, że ten spadek dynamiki to w dużym stopniu efekt pogorszenia koniunktury na światowych rynkach. Nasz przemysł meblarski jest bowiem mocno uzależniony od eksportu – ponad 80 proc. jego produkcji trafia do zagranicznych odbiorców. A ci obawiają się skutków, jakie na gospodarkach wywrą turbulencje na rynkach finansowych i już ograniczają zamówienia.

– Choć w pierwszych pięciu miesiącach eksport mebli na najważniejszych dla nas rynkach był o 15 proc. większy niż przed rokiem, to była to zasługa przede wszystkim wyników uzyskanych w pierwszym kwartale. Już w kwietniu i maju obserwowaliśmy wyraźne osłabienie – mówi dr Tomasz Wiktorski, właściciel firmy B+R Studio, która specjalizuje się w analizach rynku meblowego.

Ale nic nie jest jeszcze stracone. – Nasze firmy mogą wykorzystać problemy z e-sprzedażą mebli, jakie mają obecnie Hiszpanie i Włosi – ocenia dr Wiktorski. Ich meble są średnio dwa razy droższe niż nasze. A te polskie są równie dobre zarówno pod względem jakości, jak i wzornictwa. Jego zdaniem Polacy mogą zająć część ich rynków zbytu albo nawiązać kooperację. Zwłaszcza z przedsiębiorcami z Włoch, którzy są drugim po Chinach największym eksporterem mebli na świecie. Polska na tej liście zajmuje również wysokie czwarte miejsce i ciągle pnie się do góry.

– Jeśli przedsiębiorstwa znad Wisły wykorzystają tę szansę, to tegoroczny eksport mebli może być o 10 proc. większy niż przed rokiem i osiągnąć wartość ok. 6 mld euro – twierdzi dr Wiktorski. Zastrzega, że polskie firmy muszą jednak poradzić sobie z obniżką kosztów po dużym wzroście cen surowców do produkcji. Taki wynik eksportu będzie możliwy także pod warunkiem, że złoty zbytnio się nie wzmocni i euro będzie kosztowało około 4 zł.

Także Andrzej Marek, prezes firmy Kler, uważa, że na spadek dynamiki produkcji w naszej branży meblarskiej wpływa między innymi osłabienie koniunktury na rynkach zagranicznych. Zwłaszcza w Niemczech, które są głównym odbiorcą polskich wyrobów.

Zdaniem Marka po bardzo dobrych wynikach ubiegłej jesieni i zimy wiosną psuć się zaczął również rynek polski. – Od 3 – 4 miesięcy większość sprzedawców mebli notuje spadki, choć należy przyznać, że nie dotyczy to wszystkich firm – ocenia prezes Klera. Spadający popyt na meble to głównie efekt tego, że gospodarstwa domowe ostrożniej kupują te wyroby, ponieważ przeciętny wzrost płac jest dość niski, a podwyżki wynagrodzeń w dużej części zjada inflacja. Ponadto dużo jest też niepewności na rynku pracy, co również wpływa na poziom zakupów rodzin.

Przedstawiciele branży na razie wolą unikać słowa „kryzys”. – Nie ma załamania na rynku meblarskim. Produkcja, choć wolniej, to rośnie cały czas. Dopiero następne miesiące pokażą, czy jest to zjawisko trwałe, czy też tylko przejściowe – zastrzegają.

Ale prawdopodobnie dopóki się to nie wyjaśni, przedsiębiorstwa będą stopniowo zmniejszać zatrudnienie. Robią to już od trzech miesięcy.

Według danych GUS w czerwcu i lipcu liczba osób pracujących w branży meblarskiej w firmach zatrudniających ponad 9 osób zmniejszyła się o 5 tys. – do 133 tys.

...branża szuka ratunku w dziecięcych pokojach

Branża meblarska znalazła niszę, która pozwoli jej uzupełnić braki powstałe po spadkach w eksporcie. Jej nowymi klientami mają być dzieci i to na nich chcą zarabiać najwięcej. Szczególnie w przyszłym roku, gdy do pierwszej klasy obowiązkowo pójdą dzieci z dwóch roczników.

Szacuje się, że szkoły podstawowe przyjmą za rok ponad 600 tys. sześcio- i siedmiolatków – niemal dwa razy więcej uczniów niż dotychczas. To oznacza, że rodzice będą musieli wyposażyć swoim pociechom pokoje, a szkoły – sale.

– Spodziewamy się boomu na meble szkolne, więc zwiększamy moce produkcyjne – mówi Małgorzata Sawicka-Koprowicz z firmy Meblik. Już w tym roku widać wyraźny wzrost sprzedaży tego typu kolekcji.

– Sierpień okazał się miesiącem, w którym sprzedaż dziecięcych zestawów jest wyższa niż w poprzednich miesiącach – mówi Monika Tokarska z Meble Vox. Według niej już dziś firma może mówić o sukcesie nowej kolekcji Young Users by Vox. – Po świetnej ocenie na targach w Mediolanie i zdobyciu kilku nagród jest doceniana przez klientów. Oprócz niej mamy jeszcze dwie nowe linie dla dzieci i młodzieży – wyjaśnia.

Również sieć sklepów meblowych Abra postawiła na meble przygotowane specjalnie dla uczniów. Do oferty wprowadziła kolekcję Anemone przygotowaną przez Fabrykę Mebli Forte oraz szafki i biurko z kolekcji Lego firmy Dolmar. Z kolei firma Drewnostyl wprowadziła markę Pinio, która w całości składa się z naturalnych mebli w stylu holenderskim.

Polską koniunkturę wyczuły także zagraniczne firmy. Pod koniec marca w centrum handlowym Targówek Domoteka otwarto bowiem pierwszy w Polsce sklep z meblami dziecięcymi i młodzieżowymi duńskiej marki Flexa. Duńczycy już zapowiadają, że chcą budować sieć w kolejnych miastach: Poznaniu, Gdańsku, Łodzi.

O tym, że produkty dla dzieci to atrakcyjny segment rynku wyposażenia wnętrz, świadczą zresztą najnowsze badania GfK Polonia przeprowadzone na zlecenie firmy Barlinek. Wynika z nich, że ponad 23 proc. powierzchni naszych mieszkań przypada na pokoje dziecięce. To zachęciło Barlinek do wypuszczenia na rynek pierwszych na rynku kolekcji specjalistycznych podłóg drewnianych dla dzieci

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj