Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec ambitnych planów. Producent ciągników ogłosił upadłość

dzisiaj, 14:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ciągnik, rolnictwo, traktor, pole
Holenderski producent ciągników ogłosił upadłość/ShutterStock
Miał być liderem "zielonej rewolucji" w segmencie maszyn komunalnych, a został kolejną ofiarą trudnego rynku. Jak donosi serwis Mechaman, firma Knegt - holenderski producent kompaktowych ciągników - oficjalnie ogłosił upadłość. Powód? Ambitne inwestycje w napędy elektryczne zderzyły się z brutalną rzeczywistością sprzedażową.

Od diesla do prądu w 10 lat

Historia marki Knegt była krótka, ale intensywna. Firma zadebiutowała na rynku stosunkowo niedawno. Swój pierwszy ciągnik zaprezentowała szerokiej publiczności w 2015 roku. Choć zaczynali od klasycznych rozwiązań, szybko obrali kurs na innowacyjność, stawiając niemal wszystko na jedną kartę: elektromobilność.

W 2020 roku opracowano pierwszy w pełni elektryczny model. Producent dumnie ogłaszał wówczas swoją misję:

"Przez lata budowaliśmy niezawodne ciągniki z silnikiem Diesla, ale zauważyliśmy rosnące zapotrzebowanie na czystszą i bardziej zrównoważoną alternatywę. To zainspirowało nas do stworzenia naszego pierwszego ciągnika elektrycznego - maszyny, która dorównuje osiągami dieslom, nie emitując przy tym żadnych spalin".

Oferta skrojona pod "zielone" sektory

Knegt wyspecjalizował się w maszynach przeznaczonych głównie do pielęgnacji terenów zielonych, prac komunalnych oraz obsługi stadnin. W ostatnim czasie oferta producenta była podzielona po równo między tradycję a nowoczesność:

  • 3 modele spalinowe: o mocy od 25 do 50 KM.
  • 3 modele elektryczne: o mocy od 45 do 65 KM.

Firma promowała się hasłem: "Razem sprawimy, że elektryczność stanie się normą". Wyższe parametry mocy w modelach elektrycznych miały być dowodem na to, że technologia bateryjna jest już gotowa, by w pełni zastąpić silniki wysokoprężne w pracach pomocniczych.

Kodeks Pracy 2026

Rynek zweryfikował optymizm

Rzeczywistość okazała się jednak znacznie mniej łaskawa. Mimo mody na ekologię i nacisków na redukcję emisji w miastach, popyt na elektryczne traktory nie spełnił oczekiwań. Jak informuje branżowy serwis Mechaman, to właśnie słabe wyniki sprzedażowe maszyn elektrycznych stały się bezpośrednim gwoździem do trumny holenderskiego przedsiębiorstwa. Wysokie koszty rozwoju nowych technologii w połączeniu z brakiem masowego odbiorcy doprowadziły do kryzysu finansowego, którego finałem jest ogłoszona właśnie upadłość.

Źródło: wrp.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj