Renta wdowia wzrośnie po waloryzacji emerytur
Zgodnie z przepisami renta wdowia nie może przekroczyć trzykrotności minimalnej emerytury. Do końca lutego minimalna emerytura wynosi 1 tys. 780,96 zł zatem jej trzykrotność to kwota 5 tys. 342,88 zł. Od 1 marca 2025 roku, w wyniku waloryzacji emerytur i rent o 5,5%, minimalna emerytura wzrośnie z 1 780,96 zł do 1 878,91 zł brutto, a tym samym limit dla renty wdowiej wzrośnie z 5 342,88 zł do 5 636,73 zł brutto miesięcznie.
ZUS wypłaca rentę wdowią w dwóch wariantach
Renta wdowia to świadczenie, które pozwala osobie owdowiałej na pobieranie zarówno własnej emerytury lub renty, jak i renty rodzinnej po zmarłym małżonku. ZUS wypłaca rentę wdowią w dwóch wariantach: 100 proc. renty rodzinnej i 15 proc. własnego świadczenia lub 100 proc. własnego świadczenia i 15 proc. renty rodzinnej.
Jak obliczyć wysokość renty wdowiej?
- Określić wysokość własnego świadczenia (np. emerytury lub renty)
- Określić wysokość renty rodzinnej po zmarłym małżonku
Wybrać korzystniejszą opcję
- 100% własnego świadczenia + 15% renty rodzinnej
- 100% renty rodzinnej + 15% własnego świadczenia
- Wybór zależy od indywidualnych kwot obu świadczeń
Warunki uzyskania renty wdowiej
- niepozostawanie w związku małżeńskim
- osiągnięcie wieku emerytalnego - co najmniej 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn
- pozostanie we wspólności małżeńskiej do dnia śmierci małżonka, wspólne prowadzenie gospodarstwa domowego
- nabycie prawa do renty rodzinnej nie wcześniej niż 5 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego - kobieta może starać się o rentę, jeśli została wdową nie wcześniej niż w wieku 55 lat, a mężczyzna, jeśli został wdowcem nie wcześniej niż w wieku 60 lat
Te świadczenia wzrosną od 1 marca 2025 roku
Waloryzacja, która zacznie obowiązywać od 1 marca 2025 roku oznacza podwyżka świadczeń będzie dotyczyć emerytur i rent w systemie powszechnym, rolniczym i mundurowym, a także świadczeń przedemerytalnych, rent socjalnych, nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych i dodatków do emerytur i rent. Wzrośnie też renta rodzinna.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
