Prezydium KEP przesłało w poniedziałek PAP stanowisko w sprawie zmian w systemie emerytalnym. Biskupi napisali w nim, że tocząca się w Polsce dyskusja o reformie emerytalnej jest impulsem dla Episkopatu Polski do zabrania głosu w tej sprawie. - czytamy w oświadczeniu.
Zdaniem przedstawicieli Episkopatu jest konieczne, . Biskupi apelują, aby - szukając rozwiązań na przyszłość - oprzeć się nie tylko na rozwiązaniach doraźnych, ale podjąć odpowiednie środki zapobiegawcze zmierzające do poszukiwania miejsc pracy, co pomoże zatrzymać w kraju najbardziej dynamiczną dziś grupę ludzi młodych.
W ich opinii ważnym i skutecznym zabezpieczeniem wobec postępującego kryzysu demograficznego powinna być właściwa, perspektywiczna i długofalowa polityka rodzinna. - przypomina Episkopat.
Biskupi podkreślają, że polska rodzina przeżywa kryzys, czego świadectwem jest m.in. brak zastępowalności pokoleń. "Współczynnik dzietności wynosi tylko 1,3 dziecka na kobietę. W 2011 r. urodziło się o 5 proc. mniej dzieci niż w 2010 r. Dochodzi do tego masowa emigracja rodzin z dziećmi i ludzi młodych. Utrzymywanie się takich trendów będzie miało katastrofalne skutki dla całej gospodarki i społeczeństwa. Dziś pod względem dzietności Polska spadła z 207. na 209. miejsce wśród 222 krajów świata. Te dane są alarmujące!" - piszą przedstawiciele Episkopatu.
Biskupi oczekują, że rząd usłyszy . Ich zdaniem w planowanych obecnie zmianach należy rozpocząć i konsekwentnie realizować przede wszystkim politykę rodzinną. - ostrzegają.
- napisali biskupi w najnowszym dokumencie społecznym Episkopatu zatytułowanym .
W ubiegłym tygodniu koalicja PO-PSL porozumiała się w sprawie zmian w systemie emerytalnym. Koalicjanci uzgodnili podwyższenie wieku emerytalnego do 67 lat dla kobiet i mężczyzn (stopniowo od 2013 roku) oraz wprowadzenie emerytur częściowych, które będą wynosiły 50 proc. kapitału emerytalnego dla kobiet, które ukończyły 62 lata i mają 35 lat stażu ubezpieczeniowego oraz dla mężczyzn po 65. roku życia z 40-latnim stażem ubezpieczeniowym. Projekt ustawy w ciągu trzech tygodni ma trafić na posiedzenie rządu.(PAP)
akw/ abr/ ura/