Dziennik Gazeta Prawana logo

Garri Kasparow nie gryzie się w język. "Zbrodnie reżimu Putina były finansowane z niemieckich pieniędzy"

27 stycznia 2023, 17:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Garri Kasparow
Garri Kasparow/Agencja Gazeta
Były mistrz świata w szachach i jeden z liderów opozycji antykremlowskiej Garri Kasparow oświadczył w piątek, że rząd Niemiec powinien jasno powiedzieć, że celem jest wyzwolenie całej Ukrainy. "To moralny obowiązek Berlina, ponieważ zbrodnie reżimu Putina były finansowane z niemieckich pieniędzy" - podkreślił w wywiadzie dla "Bilda".

W rozmowie z niemieckim dziennikiem Kasparow wyjaśnia, dlaczego na rządzie w Berlinie spoczywa szczególna odpowiedzialność za zbrodnie putinowskiego reżimu, a także jak widzi przyszłość Rosji i jej władcy oraz czy Putin może mieć nadal wpływy w rządzącej w Niemczech partii SPD.

"Putinowi udało się rozszerzyć swoje wpływy w wolnym świecie"

Zapytany o to, czy Putin może mieć wpływy w niemieckiej SPD, Kasparow nie wykluczył takiej opcji. To możliwie. Wiemy, że Putinowi udało się rozszerzyć swoje wpływy w wolnym świecie. Nie ma chyba kraju, w którym nie byłoby polityków i firm, powiązanych z Rosją. Putin nigdy nie stronił od wydawania na to dużych sum pieniędzy – wyjaśnił. Nie chcę spekulować, ale statystycznie jest to możliwe. Schroeder był na jego liście płac i miał duże wpływy w partii - dodał.

Zdaniem Kasparowa reżim Putina upadnie z chwilą, gdy tylko zostanie wyzwolony Krym. Takie reżimy potrzebują ideologii, która je spaja, mitu. Kiedy Rosjanie zobaczą utratę Krymu, mit upadnie. Dlatego rząd niemiecki powinien jasno zapowiedzieć, że celem jest wyzwolenie całej Ukrainy – stwierdził Kasparow.

Kasparow: To moralny obowiązek Berlina

To moralny obowiązek Berlina, ponieważ zbrodnie reżimu Putina były finansowane z niemieckich pieniędzy. Dzięki temu, że Niemcy chciały coraz więcej taniego gazu, Putin mógł ulepszyć swoją armię. Zachowanie Berlina przekonało go również, że Niemcy będą milczeć, bez względu na to, jakie inne zbrodnie popełni Rosja – podkreśla Kasparow.

W jego ocenie, Ukraina nie powinna ugiąć się przed groźbami Putina i dążyć do zwycięstwa. Kiedy stajesz twarzą w twarz z drapieżnikiem, musisz patrzeć mu w oczy. Jeśli uciekniesz, to przegrałeś. Putin liczy na tę słabość, a jego propaganda podkreśla niepewną postawę Zachodu. Dyktator musi stwarzać wrażenie siły, w innym razie upadnie. To dlatego Putin wciąż eskaluje, grożąc bronią nuklearną – podkreśla Kasparow.

Rosja stanie się "normalnym państwem"?

Uważa też, obecnie Zachód nie stoi przed wyborem między dobrem a złem, ale między złem i mniejszym złem. Upadek państwa rosyjskiego nie jest idealnym scenariuszem, ale gorsze byłoby przetrwanie imperium rosyjskiego. W 1991 roku upadł Związek Radziecki, ale nie upadły imperialne roszczenia Rosji. Tylko bez tych roszczeń Rosja może stać się normalnym państwem - podkreśla.

Jak dodaje, obecnie "Zachód dysponuje przytłaczającą przewagą militarną, musi tylko odważyć się określić cel wojny". “Putin jest jak pokerzysta ze słabymi kartami w ręce, ciągle blefuje: wie, że militarnie jest znacznie słabszy, dlatego wciąż pojawiają się groźby nuklearne" – tłumaczy Kasparow.

Marzena Szulc

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj