Co istotne, coraz częściej są to osoby wysoko wykwalifikowane, które nie ograniczają się już do przeprowadzki do sąsiednich państw, lecz wybierają także południe Europy czy Azję.
Emigracja rośnie od lat
Niemieckie media od dłuższego czasu alarmują, że skala wyjazdów systematycznie się zwiększa. "Berliner Zeitung", na który powołuje się serwis Money.pl. zwraca uwagę, że w 2024 roku Niemcy opuściło niemal 300 tys. osób, a "Handelsblatt" przypomina, że jeszcze w 2010 roku było to około 141 tys. rocznie. Od czasu pandemii liczby utrzymują się na bardzo wysokim poziomie – między 260 a 270 tys. emigrantów rocznie.
Jednocześnie do kraju wraca wyraźnie mniej obywateli. W 2024 roku powrót zadeklarowało 189 tys. Niemców, a rok wcześniej niewiele ponad 191 tys. W praktyce oznacza to, że liczba ludności Niemiec rośnie niemal wyłącznie dzięki imigracji. W 2024 roku populacja zwiększyła się o około 430 tys. osób, głównie za sprawą napływu cudzoziemców.
"Po wypłatach prawie nic mi nie zostawało"
Za statystykami kryją się konkretne historie. "Berliner Zeitung" opisał los Ronny’ego Svejdy, 45-latka z Berlina, który wraz z rodziną przeniósł się do Almuñécar w Hiszpanii. – Miałem firmę z dziesięcioma pracownikami. Ale jako dyrektor zarządzający, po wypłaceniu pensji prawie nic mi nie zostawało – mówił, wskazując na wysokie koszty pracy w Niemczech.
Svejda podkreślał, że mimo kwalifikacji mechanika samochodowego i architekta krajobrazu nie widział dla siebie perspektyw rozwoju w stolicy Niemiec. Decyzja o wyjeździe dojrzewała latami, a przyspieszyła w czasie pandemii. W Hiszpanii mieszka od 2023 roku. Jak sam przyznaje, koszty życia są tam wyraźnie niższe.
Od Europy po Azję. Niemcy szukają swojego miejsca
Nie wszyscy emigranci wybierają Europę. Inną historię opisały niemieckie media na przykładzie Svena Müllera, 57-letniego akademika i obieżyświata. Uczył w Walii, zrobił doktorat w USA, a po kryzysie finansowym z 2007 roku wrócił do Niemiec, gdzie – jak przyznawał – ledwo wiązał koniec z końcem.
– Aplikowałem na stanowiska na całym świecie. Dlatego w 2010 r. przeprowadziłem się do Mikronezji, aby pracować jako profesor w szkoleniu nauczycieli w College of Micronesia – opowiadał. Dziś mieszka w Wietnamie, gdzie za nauczanie języka angielskiego zarabia od 13 do 20 dolarów za godzinę.
Gdzie Niemcy wyjeżdżają najczęściej?
Choć egzotyczne kierunki przyciągają uwagę, statystyki Bundesamtu pokazują, że większość emigrantów wybiera kraje niemieckojęzyczne. W 2024 roku w Szwajcarii mieszkało ponad 323 tys. obywateli Niemiec, a w Austrii – o około 100 tys. mniej. Trzecim najpopularniejszym kierunkiem jest Hiszpania, gdzie osiedliło się około 128 tys. Niemców. Na kolejnych miejscach znajdują się Francja, Holandia, Belgia i Włochy. W Wielkiej Brytanii, według ostatnich dostępnych danych z 2019 roku, mieszkało około 142 tys. obywateli Niemiec.
Wysokie koszty i słabsza dynamika gospodarki
Eksperci wskazują, że jednym z czynników sprzyjających emigracji są rosnące wydatki socjalne. W 2024 roku sięgnęły one 1,3 bln euro, co odpowiada 31,2 proc. PKB. Około jedna czwarta budżetu państwa przeznaczana jest na finansowanie emerytur.