Na początek krótkie ćwiczenie:

Część pierwsza: zamknij oczy i odpowiedz sobie na pytanie, co to jest stres.

A teraz część druga: weź kartkę i narysuj na niej skalę od 1 do 10, która będzie oznaczać poziom stresu. Zaznacz na niej, na jakim poziomie umieściłbyś swoje pierwsze skojarzenie.

I część trzecia: wyobraź sobie, że włożono cię do pojemnika, w którym nie ma światła, żadnych dźwięków, temperatura jest idealna – po prostu błogi spokój...

Kiedy myślałeś o stresie – co ci się nasunęło? Zawalenie harmonogramu? Wściekły szef? Krzyczący małżonek? Korki w drodze do pracy? Kolejki w urzędach, kiedy akurat ci się spieszy? Gdzie umieściłeś te skojarzenia na skali – na poziomie 8, 9, a może nawet 10? Kiedy myślałeś o sytuacji, w której panuje absolutny spokój i cisza – czy dobrze się czułeś? Pytanie jednak brzmi – jak myślisz, ile w tej sytuacji wytrzymasz?

Wbrew pozorom stres to nie są tylko sytuacje kryzysowe, nagłe i tragiczne. Stres to reakcja organizmu na wszelkie stawiane wobec niego żądania – obrona przed zimnem, gorącem, wirusem wywołującym chorobę, ale i konieczność rozwiązania jakiegoś problemu czy zaspokojenie silnej potrzeby. Nawet wyjazd na wymarzone wakacje to stres dla organizmu.

Co więcej nasz organizm reaguje stresem nie tylko wobec nowych, innych lub niespodziewanych bodźców. Tak samo źle toleruje stan absolutnego spokoju! Osoby umieszczane podczas eksperymentów w komorach, które pozbawiały ich wszelkich doznań wzrokowych, słuchowych, a więc poddane tzw. deprywacji sensorycznej, bardzo szybko chciały się z nich wydostać, ponieważ – dla odmiany – bodźców było zbyt mało.

Na skali 1 – 10 poziom 1, czyli całkowity brak stresujących sytuacji, jest dla naszego organizmu tak samo destrukcyjny, jak poziom 10. Optimum dla przeciętnego człowieka to poziomy 4 – 7 nazywane eustresem, czyli stresem, który mobilizuje nas do działania i polepsza jakość wykonania.

Badania prowadzone w firmach udowadniają, że skrajności są dla firm niebezpieczne tak samo jak dla twojego organizmu. Całkowicie bezpieczna, stabilna i przewidywalna sytuacja obniża efektywność pracy i satysfakcję ludzi tak samo jak skrajnie niestabilna i wymagająca zbyt wielkiego wysiłku, a więc cechująca się zbyt dużymi wymaganiami przy zbyt małej kontroli i wsparciu społecznym. I dlatego specjalista radzi – nie szukaj absolutnego spokoju i sposobów wyeliminowania stresu z życia. Zanim zaczniesz z nim walczyć w swojej firmie, zastanów się, czy to twój wróg czy przyjaciel! Nie buduj w firmie absolutnie idealnych warunków pracy – bo ludziom przestanie się chcieć. Ale też nie przesadzaj z wyzwaniami – bo efekt będzie dokładnie taki sam. Ucz ich, jak skutecznie ich przeciągnąć stres na swoją stronę i wykorzystać go do rozwoju

Recepta na stres dla zestresowanego pracownika

Kluczowe decyzje mające wpływ na poziom stresu w miejscu pracy oczywiście w gestii pionu zarządzającego, jednak każdy pracownik we własnym zakresie może zadbać o to, by stres nie przybrał rozmiarów uniemożliwiających efektywną pracę.

Najprostsze metody, pozwalające pracownikom na zredukowanie negatywnego poziomu stresu to:

jasne określenie zakresu swoich obowiązków na danym stanowisku

sformułowanie celów zawodowych, które chce osiągnąć w najbliższej przyszłości

podczas wykonywania obowiązków zawodowych - unikanie odwlekania spraw na później oraz stosowanie metody małych kroków, tj. sporządzenie listy zadań według hierarchii ich ważności, rozpoczynanie ich realizacji od tych na samej górze listy, przy pozostawieniu pewnego marginesu na ewentualne nieprzewidziane sprawy

zaplanowanie rozkładu dnia zapewniającego odpowiednią ilość przerw pomiędzy intensywnym wysiłkiem umysłowym

uporządkowanie swojego otoczenia, np. poukładanie papierów na biurku – czysta przestrzeń stwarza przestrzeń do myślenia

dbanie o odpowiednią ilość snu oraz ustabilizowane godziny wieczornego odpoczynku

organizowanie ciekawych aktywności poza godzinami pracy – w zależności od upodobań – np. uprawianie sportu, stosowanie technik relaksacyjnych, słuchanie muzyki, itp.

bycie wyrozumiałym dla siebie i innych; nie ma przecież ludzie nieomylnych

odejście od perfekcjonizmu – koncentracja na tym, by każde zadanie wykonać idealnie i bez błędów często przynosi skutek odwrotny od zamierzonego

dbanie o swoje sprawy – umiejętność mówienia „nie”, gdy czujemy się przeciążeni obowiązkami, a szef prosi nas o zajęcie się kolejnymi sprawami

pielęgnowanie relacji z przyjaciółmi i rodziną – wspólne spędzanie czasu wolnego z najbliższymi

jeśli istnieją takie możliwości – wzięcie udziału w treningu antystresowym czy zarządzania czasem

w przypadku, gdy praca w danej firmie nam odpowiada, jednak aktualnie zajmowane stanowisko wydaje nam się nazbyt stresujące, warto sprawdzić, jakie są możliwości przejścia do innego działu czy departamentu

w ostateczności, gdy poziom stresu w danej firmie nas przerasta oraz gdy nie widzimy szans na zmianę tej sytuacji – warto poszukać innej pracy.