Polka o pracy w Australii: Jeśli ma się 2-3 dzieci, to na podjeździe stoi pięć samochodów

"W agencji często się śmiejemy, że zawsze wypatrzymy furtkę do ubiegania się o wizę. Jedyne, czego nie jesteśmy w stanie przeskoczyć, to znajomość języka angielskiego – potwierdzona certyfikatami, i wiek – do 45. roku życia, choć kiedyś było to 50-55 lat" - mówi w rozmowie z dziennik.pl Paulina Nowak, współwłaścicielka Nowak Migration.

wróć do artykułu
  • ~z Kanady
    (2017-11-13 03:05)
    Mieszkam w Kanadzie 29 lat i ciagle wspominam, ze popelnilam straszny blad i nie poczekalam na wyjazd do Australii.
  • ~tym
    (2017-11-12 08:28)
    gdziekolwiek wyemigrujesz ,niezaleznie dokad w swojej kategorii zawodowej bedziesz zawsze -2 kategoria .trzeba tylko na to popatrzec obiektywnie.jedyna roznica,w stosunku do Polski todzielenie ludzi na gorszy sort ze wzgledow politycznych
  • ~na głowie
    (2017-11-11 13:56)
    U nas tez były konta emerytalne, tylko je Rostowski zlikwidował. Było jeszcze coś takiego jak IKE - czyli legalne złodziejstwo. Bo jak inaczej nazwać opcję kiedy tzw "opłata likwidacyjna" pożera całą gotówkę na koncie. A Państwo uważało to za super deal. Tylko dla kogo?
  • ~Same plusy - 40 Celzjusz
    (2017-11-11 08:53)
    Zgoda piec samochodow,jeden stary trup tej kobiety samotnej matki i cztery samochody ,podobne autka ,bezrobotnych tatusiow jej dzieci,ktorzy przyjechali do niej na dzien dziecka.
  • ~Victor - Western Canada
    (2017-11-11 06:09)
    Seems that she is bragging a little bit. Having few cars is not a big deal...I am pretty sue, that not all of them are new. If fact, some of them are quite old. But that is the case in most industrial countries. I live in Canada, and in most homes you see more that 2 cars. In fact, you can have only 2 people living in a house, and 3 to 4 vehicles. Why so many one may ask, because people have a car each, they may have a minivan, SUV, and most guys (men) especially in Western Canada, will have a truck, with Ford 150, Chevrolet Silverado and Dodge RAM being the most popular. Cheers
  • ~Zapraszamy
    (2017-11-10 08:54)
    Doloze jeszcze cztery,piec godzin w drodze do pracy i domu.Nie ma tu autostrad,maksymalnie poza miastami 110 km/h.Wszedzie kamery i faceci z suszarkami.Fajnie jest,macie tu Biblon.
  • ~EmigrantEkologiczny
    (2017-11-09 14:24)
    Właśnie z Polski uciekłam bo zrobili mi parking pod oknem i stało 5 samochodów a raczej 5 złomów z Niemiec, z których wyciekał olej i zamiast benzyny używano stary tłuszcz po frytkach. Powietrze było tak zanieczyszczone że ani latem ani zimą nie dalo sie oddychać. Ci co spełniali "Marzenie chama o pałacu" na pobliskim osiedlu domków jednorodzinnych palili w swoich kominkach mokrym drewnem i śmieciami. Osiedle pozbawiono drzew i trawników. Wszędzie gdzie się dało zrobiono parkingi. Masakra!!!
  • ~A mnie jest dobrze
    (2017-11-09 03:10)
    Adelaide, piekne miasto, dobra praca, blisko na plaze, czysta przejzysta woda, niebieskie niebo, przewaznie mili ludzie, co czlowiekowi wiecej do szczesia potrzeba.......
  • ~veni vidi vici
    (2017-11-08 22:55)
    One big bullshit - to powinno wystarczyć. Łatwowierni może to kupią..... żyłem w Sydney 37 lat. Dwa polskie kluby, jeden w Ashfield a drugi w Bankstown i nie ustająca konkurencja zamiast współpracować i jednoczyć się. Zresztą klub w Ashfield w wielkich tarapatach ze sprawą w sądzie o odszkodowanie zmierzający do bankructwa. Teraz spokojnie jeżdżę po kraju i europie, nadrabiam to co zaniedbałem przez 37 lat.
  • ~Kangur
    (2017-11-08 09:56)
    Jak dlugo bedzie sie oklamywac Polakow !.Gorzej trafic w zyciu nie moglem,ale i tak z tego wyszlem,to cud.Wielu Polakow zle skonczylo,tragedia.Australia to wyspa skazancow,nie polecam jej nikomu.Jak PiS odejdzie od wladzy wracam,o to sie modle
  • ~Kangur
    (2017-11-08 09:50)
    To jest szczyt obludy i klamstwa,za zlobek i przedszkola tu placi sie kolosalne pieniadze.Jak mozna bylo taki artykol umiescic w gazecie.Prawda o Australii jest inna,tragedia !.Wiem co pisze mieszkam tu 35 lat.Przez komune zmuszony do emigracji,nie mam szans powrotu do Polski.Polska jest w drodze do tragedii.
  • ~Johnny
    (2017-11-08 05:19)
    Spojrzmy prawdzie w oczy. Gdzie Australii do klimatu Polski? Rzygac mi sie chce od tych goraczek (coraz wiekszych - same rokordy upalow od 20 lat). Zimy fatalne - ale te jeszcze znosne. Przyroda? To te polamane, wyschniete eukalitusy, wypalona trawa, jakies krzaki bez lisci.. Jak slyszalem tego pajaca Niedzwiedzkiego z Trojiki, ktory tu byl juz kilka razy, jak w polskich audycjach radiowych (SBS) narzekal na polska przyrode, a wychwalal ta autralijska, to noz sie w kieszeni otwieral. Co za nawiedzony pajac. Jak by mu australijskie slonce skore spalilo inaczej by spaslak spiewal.
  • ~Howerla
    (2017-11-07 16:15)
    Kobitka mieszka na kontynencie, a mysli ze Australia to np. Malopolska. Prosze pani - mining, czyli gornictwo ****** w Australii ogolnie najpierw w 2008, a potem w 2013 roku. Mieszkam w Zachodniej Australii, ktora jest najbardziej narazona na taka gornicza monoculture .Akurat pracowalem jako geolog w tym czasie i w koncu sie skonczylo, a glownie chodzilo o wiek i wyksztalcenie, poniewaz nie jestem po studiach geologicznych, tylko po technikum, i mozna bylo sobie wsadzic gdzies moje ponad 30-letnie dozwiadczenie. Byle jaki dom kosztuje w tej krainie szczesliwosci 500 tys dolarow. Kiedy zdecydowalem sie kupic takie cudo, i wzialem kredyt, ceny surowcow spadly w ciagu dwoch miesiecy srednio o 50%, kompania zamknela kopalnie zlota i caly eksploracyjny rejon gdzie pracowalem. Zostalem, jak sie to pieknie tutaj mowi zredukowany i teraz w wieku 66 lat ******* po 12 godzin dziennie jako kurier z opcja noszenia ciezarow po 50-60kg i konca nie widac. Nie mam do nikogo pretensji, bo uwazam, ze kazdy jest kowalem wlasnego losu, ale noz mi sie w kieszeni otwiera, jak slysze takie opowiesci jak tej paniusi. Rodacy mysla, ze w Australii bilon lezy na bruku, a banknoty powiewaja na eukaliptusach. W Australii nie ma zmiluj sie.
  • ~jurek z Toronto
    (2017-11-07 14:04)
    ale ta kobita wali glupoty Pewnie tam sam miod a dolary daja za darmo !!! Takich ludzi sie nie slucha bo bredza jak potluczeni
  • ~eeeeeee
    (2017-11-07 12:19)
    Odwiedzić tak ale mieszkać to trzeba być desperatem. Kompletne wygwizdowo planety - lepiej można zarobić pracując w takich Niemczech.
  • ~lalunia
    (2017-11-07 11:32)
    onegdaj to była kolonia karna dla najgorszych kryminalistów Świata za pomocą których Bryci wybili ludność rdzenna kocham australie
  • ~Xab
    (2017-11-07 09:14)
    Te domy za 300tys to chyba na najwiekszym zadupiu w QLD gdzie juz kazdy wyjechal bo w Melbourne i Sydney to chyba 200 km od centrum i to najwyzej na kurnik wystarczy - pani Nowak z Nowak Migration.
  • ~Kangur
    (2017-11-07 08:31)
    Mieszkam w Australii 35 lat.Mam o niej jak najgorsza opinie.Klimat okropny,mieszanina narodow,muzulmanie.Wiem co posze,to co ta kobieta pisze ,to chore.
  • ~Ktos
    (2017-11-07 08:01)
    No i po Co 5 samochodow? Mnie wystarczy jeden! To typowe polska, prostacka mentalnosc, najwazniejsze, zeby na pokaz, zeby sasiedzi zazdroscili, a o dziwo, nikt nie zazdrosci!
  • ~md
    (2017-11-06 21:03)
    A po co tyle samochodów na jedną rodzinę? A potem się dziwią i oburzają, że jest smog i winią za to działkowców co sezonowo palą gałęzie i liście, albo tych co palą w domu węglem i drewnem.

Może zainteresować Cię też: