Oto najlepsza praca w Polsce. Ty też możesz spróbować
Poszukiwani Ambasadorzy Fabryki Przyjemności. Obowiązki: reprezentowanie firmy podczas podróży w różne zakątki świata.
- Kierunki szyte na miarę wielkiego biznesu
- Zobacz najgorszych szefów pod słońcem
- Najlepsi specjaliści uciekną z Polski
- Chcesz dobrą pracę? Studia nie wystarczą
- Będą podwyżki. Dla kierowników
- Oni nie muszą martwić się o pracę. Firmy na nich polują
- Zarabiamy dużo, a będziemy jeszcze więcej
- Polak, czyli pracownik punktualny
- Nie masz matury, a masz wyrok? Państwo ma dla ciebie pracę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oczekiwania: żywiołowość oraz ciekawość świata, wysokie zdolności interpersonalne, oswojenie z egzotyką, umiejętność godzenia obowiązków z przyjemnością oraz całkowita dyspozycyjność podczas trwania kontraktu. Pensja: 10 tysięcy złotych brutto miesięcznie.
Takimi ogłoszeniami firma Wedel rozpoczęła poszukiwania pracownika na trzymiesięczny kontrakt. Ale nie o samego ambasadora przyjemności tu chodzi. Podobne oferty to coraz popularniejsza metoda na reklamę. Nie tylko niedroga, lecz także bardzo skuteczna. W ostatnim czasie świat marketingu zalała fala takich ofert.
Boom zaczął się od skromnego ogłoszenia na stronie internetowej australijskiego ministerstwa turystyki. W styczniu 2009 roku władze prowincji Queensland rozpoczęły poszukiwania zarządcy wysp tropikalnych, który miałby zamieszkać w willi z basenem na wyspie Hamilton wchodzącej w skład Wielkiej Rafy Koralowej, z półroczną pensją wynoszącą równowartość 300 tys. zł. Brzmiało tak bajecznie, że ogłoszenie zatytułowano „The Best Job in the Word”, czyli „Najlepsza praca na świecie”. Chwyciło. W rekrutacji, czy raczej castingu, wystartowały setki tysięcy osób z całego świata, a wyniki konkursu transmitowało kilkadziesiąt stacji telewizyjnych. Akcja była skuteczna. Jak pochwaliła się Tourism Queensland, do regionu w ciągu roku przybyło 1,6 mln turystów, o połowę więcej niż w ostatnich 10 latach.
W ślady Queensland idzie coraz więcej instytucji. Pewna irlandzka agencja podróży ogłosiła kilka miesięcy temu, że zamierza zatrudnić testerów podróży poślubnych. W Polsce producent filtrów do wody firma Brita poszukiwał testera wody kranowej z pensją 20 tysięcy złotych za cztery miesiące picia wody (zgłosiło się 3 tysiące chętnych), a LG Electronics Polska ogłosiła konkurs na Duszę Towarzystwa 2010.
Podobnie ma działać ambasador przyjemności. Owszem, ma podróżować i jeść czekoladę, ale nagłaśniać ma raczej dobre imię firmy niż własną przyjemność.
















































~Lucyfer2011-05-18 09:05
BRAWO 'jazu'
MIESZANIE GOOOWNA w POmatolskiej POlsce!!
a ty 'M' sam sie przelec do psychiatry!!
~M.2011-05-18 08:14
@jazu - zglos sie do psychiatry
~jazu2011-05-18 07:33
A rudy wuj nie ma takiego POmysla? Przecie bieg do koryta sie zaczyna. Ktos sie zglosi?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!