Bezrobocie na wyspach skoczyło o 220 tysięcy w przeciągu ostatnich trzech miesięcy, osiągając najwyższy od 14 lat poziom - 7,8 %. "The Guardian" podaje, że połowa zwolnień w ciągu ostatniego roku dotyczyła najmłodszych pracowników, czyli poniżej 25. roku życia. Stopa bezrobocia wśród młodych w Wielkiej Brytanii jest zatem najwyższa w całej Europie.

>>> Bezrobocie w strefie euro najwyższe od lat

Organizacja charytatywna zajmująca się pomocą młodym ludziom, The Prince's Trust, obawia się, że bezrobocie, brak perspektyw i zniechęcenie mogą przyczynić się do wzrostu przestępczości, bezdomności i innych negatywnych zjawisk społecznych wśród młodych. Dyrektor organizacji, Martina Milburn mówi, że ponure dane mogą jeszcze bardziej pogrążyć brytyjską gospodarkę i apeluje o podjęcie natychmiastowych działań. "Tylko poprzez zatrzymanie młodych ludzi na rynku możemy uratować ten stracony potencjał i oszczędzić gospodarce miliardy rocznie."

Skazani na bezrobocie młodzi Brytyjczycy mogą okazać się "straconym pokoleniem" - alarmuje "The Guardian". Opozycyjni konserwatyści za całą sytuację obwiniają rząd Gordona Browna. "To szokujące dane pokazujące niewyobrażalne zaniedbanie młodych ludzi przez rząd" - komentuje Theresa May, minister pracy w konserwatywnym gabinecie cieni. By poprawić sytuację proponuje stworzenie specjalnego funduszu, którego zadaniem byłaby pomoc w szkoleniu młodych ludzi. Rząd broni się, odpowiadając, że ostatnie jego działania doprowadzą do powstania 47 tysięcy miejsc pracy, a będąca w toku kampania na rzecz młodych da im tysiące nowych możliwości.

>>> 40 bezrobotnych na 1 ofertę zatrudnienia

Eksperci nie mają jednak dobrych wieści. "Bezrobocie będzie wzrastało jeszcze przez wiele miesięcy" - mówi profesor David Blunchflower, były członek rady pieniężnej Banku Anglii. Prorokuje on, że niedługo może przybyć kolejny milion bezrobotnych.