Zła polityka Rady Polityki Pieniężnej oraz czynniki zewnętrzne - to według ministra finansów przyczyny problemów polskiego budżetu. Po 7 miesiącach realizacji budżetu, rząd zapowiedział jego głęboką nowelizację - zwiększenie deficytu do 51 mld złotych i cięcia wydatków o 8,5 mld.

Minister Jacek Rostowski w radiowej Trójce stwierdził, że braki w budżecie to kwestia problemów w gospodarce. Na nie wpływ miały czynniki zewnętrzne oraz zbyt zachowawcza polityka obniżania stóp procentowych. Według ministra RPP powinna była znacznie szybciej i dalej zmniejszać koszt kredytu.

Minister finansów tłumaczył, że zapowiedzi rządu o zawieszeniu obowiązywania progów ostrożnościowych na czas nowelizacji tegorocznego budżetu i przygotowania nowego, łączą się z poważniejszymi zmianami. Mają one dotyczyć wprowadzenia nowej, stabilizującej reguły wydatkowej. Jednocześnie minister przyznał, że najpierw zostanie wprowadzona ustawa, która zawiesi obecne przepisy ostrożnościowe. Dodał, że ma nadzieję, że do połowy września uda się wprowadzić nową ustawę o finansach publicznych z nową regułą finansową.

Według Rostowskiego, rząd odstępując od obowiązujących zasad, działa racjonalnie. Zawieszamy (regułę) w taki sposób, aby zrobić, aby działać tak, że będziemy w lepszych czasach dług zmniejszali - mówił minister.Wczoraj rząd poinformował o planach nowelizacji budżetu. Premier chce zwiększyć deficyt o około 16 miliardów złotych, a dodatkowe 8,5 miliarda zaoszczędzić poprzez cięcia w wydatkach.

Na potrzeby tegorocznej nowelizacji i przyszłorocznego budżetu koalicja zamierza zmienić przepisy dotyczące progów oszczędnościowych. Obowiązujące prawo uniemożliwia zwiększenie deficytu, w sytuacji gdy wysokość długu publicznego przekracza 50 procent w relacji do PKB.