Jak wynika z badań Uniwersytetu w Zurychu, większość światowego bogactwa rzeczywiście – jak przekonują „Oburzeni” – znajduje się w rękach niecałego 1 proc. społeczeństwa, głównie bankierów.

Fenomen jednego procenta wyjaśnia model ekonometryczny. Po przeanalizowaniu informacji ze sporządzanej przez OECD bazy Orbis 2007, zawierającej podstawowe dane 37 mln firm i inwestorów z całego świata, Szwajcarzy wyodrębnili 43 tys. ponadnarodowych korporacji. Kierując się informacjami o tym, które firmy zarządzają zasobami innych, stworzyli model zależności i struktury siły gospodarczej, co pozwoliło ustalić jądro światowej gospodarki. Czyli największych graczy rynkowych.

Jądro światowej gospodarki – lub jak chcą tego „Oburzeni” jądro ciemności – tworzy 1318 ponadnarodowych firm, głównie banków.

Dalsza analiza naukowców doprowadziła do wniosku, że realna władza skupiona jest w rękach zaledwie 147 firm, mających najgęstszą sieć wzajemnych zależności. – W rezultacie mniej niż jeden procent firm kontroluje 24 proc. światowego bogactwa – komentuje jeden z badaczy i autor opracowania James Glattfelder.


W czołówce firm wchodzących do magicznego jednego procenta znaleźli się między innymi: Barclays, Capital Group Companies, JP Morgan Chase, Merrill Lynch, Deutsche Bank czy Credit Suisse Group.

Naukowcy z Zurychu częściowo potwierdzają argumenty „Oburzonych”. Ich zdaniem to właśnie zbyt bliskie powiązania między najważniejszymi graczami destabilizują światowy ład gospodarczy. – Gdy choruje jedna firma, zaraza szybko przenosi się na innych – uważa Glattfelder.

Aby zwiększyć stabilność światowej gospodarki, proponują przenieść system krajowego prawa antymonopolowego na poziom międzynarodowy. Zalecają również podwyższenie podatków dla firm z dużą liczbą takich powiązań, co ma przeciwdziałać nadmiernej monopolizacji światowej gospodarki.

Opracowanie Szwajcarów obala jednak mit i zarazem slogan powtarzany przez „Oburzonych”, jakoby politycy pełnili funkcję służebną wobec wielkiego biznesu. – Ponad 140 firm to za mało, by skutecznie spiskować – utrzymują naukowcy.

Autorzy raportu – James Glattfelder, Stefano Battiston oraz Stefania Vitali – specjalizują się w badaniach powiązań rynkowych i ryzyka systemowego w korporacjach finansowych. Szwajcarski Federacyjny Instytut Technologiczny (ETH), z którego się wywodzą, zajmuje siódmą pozycję w tegorocznym rankingu Reutersa stu najlepszych technicznych uczelni świata. Wśród absolwentów ETH znalazło się 21 noblistów, w tym Albert Einstein.