"Systematycznie maleje liczba zobowiązań mieszkaniowych zaciągniętych w walucie szwajcarskiej - w czerwcu 2018 r., w porównaniu do czerwca 2017 r. w ujęciu liczbowym, ubyło 27 tys. rachunków. Obecnie pozostaje w spłacie już tylko 482 tys. kredytów frankowych. Według danych BIK na koniec czerwca 2018 r. portfel [mieszkaniowych] kredytów frankowych wyniósł 110,7 mld zł., a wskutek spłat zobowiązań przez kredytobiorców i umocnienia złotego o 10 gr., jego wartość w ciągu roku obniżyła się o 13,6 mld zł" - czytamy w komunikacie.

BIK podało też, że najwyższe zadłużenie w kredytach frankowych w przeliczeniu na złotego było w 2011 r. i wynosiło 162,2 mld zł. Obecnie co piąty (20,4%) czynny kredyt mieszkaniowy jest nominowany we franku, a co czwarta (26,4%) obsługiwana złotówka (po przeliczeniu walut na złote po bieżącym kursie) pochodzi z kredytów frankowych. 

"Bazy BIK, zawierające informacje o 15,35 mln kredytobiorców w Polsce, odnotowują obecnie 5,5% udział osób spłacających zobowiązania we frankach. Kwota do spłaty wszystkich kredytobiorców bez względu na walutę wynosi w przeliczeniu na złote 608,5 mld zł, z czego 138,56 mld zł to wartość do spłaty wszystkich rodzajów kredytów posiadanych przez kredytobiorców frankowych. Liczba wszystkich kredytów posiadanych przez frankowiczów wynosi 1,73 mln szt., co stanowi 6,1% spośród 28,3 mln szt. kredytów obsługiwanych przez wszystkich Polaków łącznie" - czytamy dalej.

Łączna kwota do spłaty z tytułu kredytów mieszkaniowych w CHF to 110,71 mld zł a całkowite aktualne zadłużenie kredytobiorców frankowych z tytułu wszystkich posiadanych produktów kredytowych to 138,56 mld zł. Na tę wartość składają się oprócz frankowych, i zaciągniętych w innych walutach (głównie w zł) kredytów mieszkaniowych na kwotę 128,35 mld zł, kredyty konsumpcyjne o wartości 7,54 mld zł, następnie karty kredytowe na kwotę do spłaty wynoszącą 1,5 mld zł, a także udzielone limity kredytowe w wysokości do spłaty 1,17 mld zł, dodano.

"Spadek wartości kredytów spłacanych w szwajcarskiej walucie spowodowany jest z jednej strony niższą wartością kursu franka szwajcarskiego, którego wartość na dzień 29.06.2018 r. wynosiła 3,77 zł, a z drugiej solidną spłatą zobowiązań. Wpływ na jakość portfela frankowego mają niskie stopy procentowe oraz wzrost poziomu wynagrodzeń" - powiedział główny ekonomista BIK Andrzej Topiński, cytowany w komunikacie. 

Walutowe kredyty hipoteczne cechują się niskim poziomem szkodowości. Jakość kredytów zaciągniętych we frankach szwajcarskich okazała się być lepsza od złotowych.

"Prawdopodobnie wskutek realizacji przez banki rekomendacji KNF z 2006 r., nakazującej stosowanie przez banki rygorystycznych zasad oceny zdolności kredytowej przy udzielaniu kredytów walutowych, tylko  2,3% kredytów udzielonych we frankach okazało się straconymi, czyli zostało przekazane do windykacji, sprzedane bądź pozostaje w portfelach jako opóźnione powyżej  90 dni. W przypadku kredytów mieszkaniowych udzielonych w złotych odsetek ten jest wyższy i wynosi 2,8%" - podsumował Topiński.