Reformy zaczną się dopiero w 2011
Gdyby dług publiczny w relacji do PKB przekroczył 60 proc., nie będzie to automatycznie oznaczało obniżenia ratingu Polski - twierdzą agencje. Analitycy nie mają złudzzeń i wiedzą, że reformy zaczną się dopiero w 2011, gdy nie będzie już wyborów
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"To, co nas interesuje, to fakt, czy rząd ma jakiś plan radzenia sobie z deficytem" - mówi w wywiadzie dla Dziennika Gazety Prawnej Kenneth Orchard, analityk finansów państw, odpowiedzialny za region Europy Wschodniej, Środkowej, Bliski Wschód i Afrykę w agencji Moody’s.
Jak podkreśla, jest realistą i nie oczekuje, że rząd zaproponuje reformę finansów publicznych w 2010 roku, czyli na rok przed wyborami. Ale już w 2011 roku powinno dojść do konkretnych działań. "Jeśli ich nie będzie, to nasza ocena Polski znajdzie się pod presją" - ostrzega Kenneth Orchard.
Według analityka jest bardzo mało prawdopodobne, by Polska weszła do strefy euro jeszcze przed 2015 rokiem, bo wtedy kwestia zbyt dużego deficytu musiałaby być rozwiązana do 2013 roku, a na to szanse są niewielkie.
Więcej informacji:
p












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!