Prezydent z zadowoleniem przyjął rekomendację Komisji Nadzoru Finansowego, która zakłada ułatwienia w dostępie do kredytów. Minister w Kancelarii Prezydenta Olgierd Dziekoński powiedział w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że wierzy w to, że banki z tej szansy skorzystają. Chodzi o nowe, bardziej elastyczne podejście do udzielania kredytów detalicznych.

Olgierd Dziekoński podkreślił, że paradoksalnie decyzja została podjęta przez KNF w dniu posiedzenia Rady Gabinetowej w sprawie euro. Wydaje się, że ta wartość, jaką jest rozruszanie rynku teraz w czasie pewnego spowolnienia gospodarczego, pewnego schłodzenia w funkcjonowaniu gospodarki jest ważnym sygnałem dla banków, dla kół finansowych, ale przede wszystkim dla nas, dla konsumentów i małych firm, bo to one będą miały szanse dobrego korzystania z tych nowych regulacji - mówił minister.

Olgierd Dziekoński przypomniał aktywność Bronisława Komorowskiego i jego współpracowników w tym zakresie. Prezydent spotykał się z przedstawicielami największych banków, KNF-u i Narodowego Banku Polskiego.

Nowa rekomendacja zakłada, że nie będzie już wymogu, aby banki dokładnie badały zdolność kredytową nawet w przypadku niewielkich pożyczek. Różnicę odczują na przykład osoby, które planują zakupy na raty. Uproszczona procedura będzie obowiązywała jeśli kwota kredytu nie przekracza przeciętnego czterokrotnego miesięcznego wynagrodzenia, czyli niż 15 tysięcy złotych.

Nowe przepisy będą faworyzowały stałych klientów banków. O ile nowy klient dostanie od banku nieco ponad 3 i pół tysiąca złotych kredytu, to osoba znana instytucji finansowej od sześciu miesięcy dostanie już około 22 tysięcy złotych. Za to klient znany bankowi od przynajmniej roku dostanie nawet 44 tysiące złotych kredytu.
Po wprowadzeniu zmian banki same będą określały, jaki procent miesięcznych przychodów klienta może być przeznaczony na spłatę rat kredytu. Dotąd na ten cel nie mogła trafiać więcej niż połowa dochodu osób zarabiających mniej i ponad 65 procent zarobków klientów bogatszych.