Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec zdzierania z Polaków. NBP rusza na ratunek

16 grudnia 2011, 07:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koniec zdzierania z Polaków. NBP rusza na ratunek
Shutterstock
Dlaczego w wielu miejscach nie można płacić kartami? Wszystkiemu winne są organizacje, zarządzające plastikiem, któe mocno łupią Polaków. Tym praktykom wreszcie wypowiada wojnę NBP.

Bank centralny mówi „nie” wysokim kosztom, które ponoszą handlowcy przy płatnościach kartami. W Polsce opłata interchange jest ustalana na najwyższym poziomie w całej Unii Europejskiej.

Przy NBP pracuje już zespół, który ma opracować propozycje jej redukcji. Jak się dowiedzieliśmy, ma on precyzyjnie ustalony harmonogram prac. Na początku roku powinien przedstawić informację, jaki poziom opłaty będzie akceptowalny zarówno dla banków, jak i dla handlowców. Potem Visa i MasterCard mają czas na przygotowanie harmonogramu obniżek. Jeśli nie zrobią tego do końca czerwca, NBP zgadza się na zmiany w prawie, które albo narzucą obowiązek regulowania wysokości interchange przez jeden z urzędów, albo umożliwią sprzedawcom pobieranie dodatkowej opłaty od płacących kartami, tzw. surcharge.

Już raz, na początku 2011 roku, sieci handlowe próbowały wprowadzić surcharge do ustawy o usługach płatniczych. Ale wtedy Narodowy Bank Polski to zablokował. Wprowadzenie tej opłaty do przepisów praktycznie wyeliminowałoby bowiem plastiki ze sklepów. "Jeżeli przed sklepem stoi bankomat, z którego można niemal za darmo wybrać gotówkę, a przy kasie musimy dopłacić za transakcję kartą, to duża część klientów zrezygnuje z używania plastiku" - uważa Arkadiusz Bochniak, dyrektor departamentu biznesu w firmie eService, która jest agentem rozliczeniowym zajmującym się obsługą terminali płatniczych.

NBP chce rozwoju płatności kartami, bo przynosi to oszczędności dla gospodarki. Jednak dziś głównymi beneficjentami tego rozwiązania są banki. Od każdej transakcji kartą naliczane jest 1,5 – 1,6 proc., z czego większość (ok. 85 proc.) trafia do banków. Według szacunków NBP w 2010 roku dostały one z tego źródła ponad 1,2 mld zł, a w tym będzie to już ponad 1,4 mld zł. Jeśli pojawi się opłata surchange, stracą te przychody. Ale gdy zgodzą się na obniżkę interchange do średniego poziomu w Unii Europejskiej, czyli o połowę (do 0,7 proc.), to liczba płatności kartami wzrośnie i za 5 lat wpływy banków spadną jedynie do nieco ponad 1 mld zł.

Visa na pytanie, czy jest szansa na obniżkę opłaty interchange, odpowiedziała: „można zakładać, że im więcej będzie terminali i Polacy będą częściej z nich korzystali, to tym większa szansa, że generalne opłaty będą spadały”. Tyle że terminali – mimo ich dotowania przez banki – przybywa coraz wolniej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj