Dziennik Gazeta Prawana logo

Dynamika PKB spadnie, stopy za nią

26 sierpnia 2011, 09:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
pieniądze banknoty
pieniądze banknoty/Shutterstock
O ile właściciele kredytów hipotecznych we frankach nie mogą spać spokojnie, o tyle ci, którzy zaciągnęli je w złotówkach, będą mieć powody do zadowolenia. Zdaniem ekonomistów od przyszłego roku stopy procentowe NBP zaczną spadać. Pod warunkiem niższej inflacji i umiarkowanego wzrostu konsumpcji - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Brak podwyżek stóp procentowych to nie gest dobrej woli ze strony Rady Polityki Pieniężnej. Jak wynika z opublikowanego wczoraj sprawozdania (tzw. minutes) z lipcowego posiedzenia, już półtora miesiąca temu członkowie RPP mówili o osłabieniu wzrostu gospodarczego w Polsce i strefie euro, które powinno wpłynąć na wyhamowanie wzrostu cen. Był to koronny argument za pozostawieniem stóp na niezmienionym poziomie.

Już na początku lipca RPP zauważyła też wyhamowanie wzrostu produkcji przemysłowej, ale zwróciła uwagę na wysoką czerwcową konsumpcję prywatną. Teraz jednak Polacy, zamiast wydawać, zaczęli oszczędzać. – Na lokatach terminowych osób fizycznych w lipcu przybyło 4 mld zł. Takiego przyrostu nie odnotowano od lutego 2009 roku, gdy trwałą ostra walka pomiędzy bankami o depozyty klientów – podkreśla Halina Kochalska, analityk Open Finance.

W konsekwencji w lipcu wyhamował także wzrost sprzedaży detalicznej – do 8,2 proc., gdy w czerwcu wynosił 10,9 proc., a w maju aż 13,8 proc. – Nastroje konsumentów pogorszyły się z powodu niepewnych perspektyw sytuacji gospodarczej i obawy o miejsca pracy – wyjaśnia Wojciech Matysiak, ekonomista Pekao SA. Podkreśla, że wzrostowi konsumpcji nie sprzyjają wysokie ceny, głównie żywności. Dodatkowo powstrzymują go rosnące koszty spłaty kredytów hipotecznych, a wcześniejsze podwyżki stóp procentowych hamują popyt na kredyty konsumpcyjne. Te czynniki utrzymają się także w kolejnych miesiącach.

Zdaniem ekonomistów właśnie z tych powodów na najbliższym posiedzeniu 7 września RPP także pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Jakub Borowski, główny ekonomista Invest-Banku, do tych argumentów dodaje jeszcze prognozowany do końca roku wzrost bezrobocia – do niemal 13 proc., co będzie kolejnym powodem słabnącej konsumpcji i kolejnym argumentem dla RPP za pozostawieniem stóp bez zmian. A już w przyszłym, wraz ze spadkiem inflacji w kierunku celu 2,5 proc., zacznie się obniżanie stóp. Powściągliwość w tegorocznych podwyżkach deklaruje sam Marek Belka, prezes NBP i szef RPP. Choć gwarancji obniżek w 2012 roku nie daje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj