Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy pożyczają jak szaleni, ale nie od banków

10 sierpnia 2011, 23:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polacy pożyczają jak szaleni, ale nie od banków
Shutterstock
Sprzedaż kredytów konsumpcyjnych w bankach spada, ale to nie oznacza, że Polacy przestali się zadłużać. Ludzie zaczęli pożyczać w instytucjach parabankowych, które oferują pożyczki na gigantyczny procent. To się źle skończy - prognozują ekonomiści.

Banki liczyły, że w II kw. uda im się udzielić więcej pożyczek gotówkowych. Z opublikowanych właśnie wyników za II kw. wynika, że odbicie było niewielkie, a efekty dalekie od poziomów z 2010 r. Rok temu Bank Millennium sprzedał w ciągu II kw. pożyczki gotówkowe warte 238 mln zł, a w tym samym okresie 2011 r. było to tylko 191 mln zł. Jeszcze większy spadek zanotował Kredyt Bank. W 2010 r. jego klienci zapożyczyli się na 204 mln zł, w 2011 r. tylko na 96 mln zł.

Większa zachowawczość bankowców wcale nie sprawia, że klienci z dnia na dzień przestali brać pożyczki."Nie obserwujemy zmniejszonego zainteresowania kredytami" - mówi Karol Wilczko, analityk porównywarki produktów finansowych Comperia. Posucha w bankach napędza klientów m.in. Providentowi. W pierwszej połowie tego roku poprawił on zysk o blisko 50 mln zł, osiągając na koniec czerwca zysk netto na poziomie 114,6 mln zł. Rok do rok roku wartość udzielonych pożyczek zwiększyła się o 15,9 proc., a liczba klientów o 5,8 proc.

Na rynku działają setki biur udzielających pożyczek bez BIK-u i to one korzystają na tym, że banki zaostrzyły wymogi. Komisja Nadzoru Finansowego alarmuje, że pojawia się coraz więcej firm, które przyjmują lokaty i udzielają kredytów, nie mając na to zgody. – Nigdy nie notowaliśmy tak wielu zgłoszeń dotyczących parabanków – mówi Marcin Pachucki, dyrektor departamentu postępowań Urzędu KNF. W tym roku komisja złożyła sześć doniesień do prokuratury na firmy, które podejrzewa o nielegalną działalność na rynku finansowym. W 2010 r. KNF interweniowała trzy razy, a w 2009 r. – dwa.

"Przyczyną takiego zjawiska jest z jednej strony obiecywanie klientom wysokich odsetek od powierzonych środków, z drugiej zaś popyt na pożyczki zgłaszany przez osoby, które nie uzyskałyby ich w bankach" - mówi Pachucki. Szefowie firmy udzielającej mikropożyczek Ekspres Kasa spodziewają się zwiększenia liczby klientów. "Drożejący frank wywoła większe zapotrzebowanie na szybkie pożyczki. Mikrokredyty mogą stanowić wsparcie przy spłacaniu miesięcznych rat kredytów mieszkaniowych" - mówi Krzysztof Przybysz, prezes Ekspres Kasy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj