Wybór dnia spłaty kredytu w momencie podpisywania umowy, albo w ogóle nie przykuwa uwagi kredytobiorcy, albo jest mocno przemyślany. Ale w żadnym wypadku nie ma gwarancji, że z czasem data ta przestanie się sprawdzać. Tymczasem w siedmiu na dziewięć zapytanych przez nas banków można bez problemu zmienić termin spłaty raty. Na takich ruch zgodzą się: Getin Noble Bank, Kredyt Bank, mBank, Millennium, MultiBank, Nordea czy Raiffesen. Choć w przypadku Getinu i Raiffeisena wybierać można tylko między kilkoma dniami w miesiącu. Możliwości zmiany dnia spłaty kredytu nie dadzą natomiast Deustche Bank PBC i DnB Nord.
W Nordea Banku klient może dokonać zmiany terminu spłaty raty kredytu w dowolnej chwili trwania umowy kredytowej. Wystarczy, aby udał się do dowolnej placówki banku i złożył wniosek o zmianę warunków w kredycie mieszkaniowym wraz z formularzem danych osobowych. Aby skorzystać z tego rozwiązania bank nie wymaga żadnych innych dokumentów, gdyż wniosek o zmianę terminu spłaty raty podlega „uproszczonej procedurze”.
Problemów ze zmianą nie będzie też w Banku Millennium. Kredytobiorcy mają do wyboru jedną z dwóch opcji: mogą dokonać zmiany samodzielnie, korzystając z systemu bankowości online Millenet (opcja „Zmiana daty spłaty”) lub mogą zrealizować takie zlecenie w dowolnej placówce. Formularz „Wniosku o zmianę warunków umowy” można uzyskać na miejscu lub też uzyskać samodzielnie, korzystając z sekcji „Dokumenty” w „Przewodniku klienta” na stronie internetowej. Konieczny do podpisania przy zmianie dnia spłaty raty aneks, to zazwyczaj koszt około 200 zł. Wydać nie wydać? Oczywiście wcześniej trzeba rozważyć za i przeciw.
Jeśli wydaje się nam, że w dniu kiedy spłacamy ratę walutowego kredytu mieszkaniowego regularnie jej kurs idzie o kilka groszy w górę, to z pewnością warto przenieść się na inną datę. Weźmy przykład trzydziestoletniego kredytu we franku szwajcarskim w wysokości 300 tys. zł, zaciągniętego trzy lata temu przy kursie 2,3 zł, czyli w wysokości 130 435 CHF. Dziś przy kursie franka na poziomie 3,06 zł rata wyniesie ok. 1400 zł, ale jeśli bank sprzeda klientowi franka po 3,10 zł, to rata wzrośnie do 1418 zł. W takiej sytuacji koszt aneksu zwróciłby się po roku.
Na pewno warto też dzięki zmianie terminu raty uniknąć kłopotów jakie rodzi nieregularne przelewanie wynagrodzenia przez pracodawcę. Wiele osób wyznacza sobie termin spłaty raty tuż po dniu wypłaty. Często jednak pracodawcy spóźniają się z przekazywaniem pieniędzy i wtedy może pojawić się problem. Pieniędzy z poprzedniego wynagrodzenia zostało za mało aby opłacić kolejną ratę, a nowej pensji nie ma. Zmiana daty terminu spłaty kredytu może w takich warunkach oszczędzić stresu związanego z całą sytuacją.
Od 2009 Analityk Gold Finance, ekspert w zakresie produktów bankowych
Od 2007 do 2009 Dziennik
Od 2000 do 2007 Gazeta Giełdy Parkiet, dział giełdowy
Od 1999 do 2000 Prawo i Gospodarka
Od 1998 do 1999 Gazeta Giełdy Parkiet
Od 1997 do 1998 Prawo i Gospodarka
Od 1994 do 1997 Gazeta Stołeczna, dodatek do Gazety Wyborczej
Halina Kochalska rozpoczęła studia w 1990 roku na wydziale Politologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, specjalność dziennikarstwo. Dyplom uzyskała już
na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. W trakcie studiów współpracowała z krakowską redakcją Gazety Wyborczej, po zmianie uczelni
na Uniwersytet Warszawski została zatrudniona w redakcji Gazety Stołecznej. Od 1997 roku pisała artykuły o tematyce gospodarczej dla Prawa i Gospodarki. Specjalizowała się
w temacie prywatyzacji i spółek giełdowych. Doświadczenie w dziennikarstwie finansowym zdobywała w również Parkiecie, gdzie jako pierwsza kobieta została zatrudniona w dziale giełdowym. Z Gazetą Giełdy Parkiet była związana przez niemal 4 lata. Od 2007 jako dziennikarka finansowa Dziennika specjalizowała się w tematyce bankowości i produktów bankowych
W październiku 2009 roku Halina Kochalska dołączy do grona analityków Gold Finance jako ekspert w dziedzinie sektora bankowego oraz usług i produktów bankowych.