Dziennik Gazeta Prawana logo

Jesienna ofensywa banków

22 listopada 2010, 09:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jesienna ofensywa banków
Shutterstock
Coraz trudniej o kredyt z dopłatą, czy o pożyczkę w euro, nic więc dziwnego, że banki robią co mogą, by tylko przyciągnąć klientów. Trzeba jednak dobrze wczytać się w warunki promocji, bo niektóre propozycje mogą wcale się nam nie opłacać.

Banki, walcząc o klientów, tną marże i prowizje kredytów hipotecznych. Średnia marża spadła w porównaniu z lipcem o 0,34 proc. i wynosi 2,04 procent. Banki chcą przyciągnąć jak najwięcej klientów, nim w styczniu wejdą zmiany w projekcie „Rodzina na swoim” i rekomendacja S. Bo te, jak się spodziewają, mocno ograniczą popyt na kredy.

Według nowych przepisów obniżone zostaną limity cen i dostępności: dofinansowywany przez państwo kredyt będą mogły uzyskać osoby do 35. roku życia na mieszkania tańsze, a więc w gorszej lokalizacji i o słabszym standardzie. Dziś w Warszawie z dopłatą budżetową (50 proc. odsetek przez 8 lat) można kupić lokal, który kosztuje nawet 8013 zł za mkw. Od stycznia będzie to już tylko ok. 7400 zł. Za takie pieniądze obecnie da się znaleźć mieszkania jedynie w dzielnicach peryferyjnych.

Największe ograniczenie ma wejść w życie od czerwca przyszłego roku: dofinansowanie nie obejmie nieruchomości na rynku wtórnym. Teraz mieszkania z drugiej ręki stanowią ponad 60 proc. wszystkich wspomaganych z budżetu.

Do przykręcenia kurka z kredytami hipotecznymi przyczyni się też Komisja Nadzoru Finansowego, która przygotowuje nowelizację rekomendacji S. Według jej założeń banki będą mogły pożyczyć w euro czy frankach tylko połowę środków przeznaczonych na kredyty. Do tej pory nie było ograniczeń.

Instytucje finansowe wzmocniły więc akcje promocyjne. BPH i MultiBank, Nordea, BOŚ i Lukas, Pekao SA, Polbank oraz Eurobank. Najbardziej zacięta wojna toczy się na marże. Z danych NBP wynika, że aż trzy czwarte banków zdecydowało się na ostre cięcia. W Pekao do końca listopada można dostać kredyt z marżą 1,59 proc., w PKO BP 1,39 proc., a w ING Banku Śląskim nawet 1,05.

Większość instytucji finansowych zrezygnowała też z prowizji,m.in. BOŚ, Allianz, Pekao, Lukas Bank oraz Kredyt Bank. Ten ostatni wspólnie z TU Warta oferuje dodatkowo ubezpieczenia nabywanych nieruchomości nawet do 60 proc. taniej niż do tej pory.

Ale uwaga: banki sporo oferują, ale nie za darmo i nie każdemu. Najlepsze oferty są dla tych, którzy mają wysoki wkład własny. ING Bank Śląski daje kredyty z marżą nawet 0,7 proc. Z tym że na takie superwarunki mogą liczyć klienci, którzy zdecydują się na kredyt złotówkowy w wysokości minimum 750 tys. zł i mają drugie tyle wkładu własnego.

Dobre niskie marże i zero prowizji dostają też klienci, którzy założą konto w tym banku i zadeklarują, że co miesiąc wpłacą tam swoją pensję.Transakcje wiązane to dziś w bankowości standard. Mało która instytucja finansowa zgodzi się na obniżkę marży czy zrezygnuje z prowizji, jeśli klient nie zdecyduje się na korzystanie z innego jej produktu. A to może okazać się kosztowne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj