Dziennik Gazeta Prawana logo

Pracodawca pilnie poszukiwany. Choćby nawet taki tymczasowy

19 maja 2020, 08:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Restauracja stolik
<p>Restauracja stolik</p>/Shutterstock
Ukraińców, którzy wrócili do siebie, zastąpili bezrobotni Polacy.

W tym roku, po raz pierwszy od kilku lat, firmy poszukujące pracowników na zastępstwo nie mają problemu z ich znalezieniem. Wręcz odwrotnie ‒ podaż jest wysoka, co pozwala im dyktować warunki.

W ostatnich miesiącach Polskę opuściło wielu pracowników z zagranicy. Przykładowo na początku maja w naszym kraju znajdowało się o 148 tys. mniej Ukraińców niż 14 marca. Pustkę po obcokrajowcach szybko jednak wypełnili pracownicy z naszego kraju, którzy po utracie pracy z powodu koronawirusa podejmują się tej tymczasowej. Z danych MPiPS wynika, że w kwietniu bez zatrudnienia pozostawało 964,8 tys. osób ‒ o 55,4 tys. więcej w porównaniu z marcem.

tłumaczy Bartosz Dąbkowski, ekspert Hays Poland.

Zatrudnienia szukają więc osoby, które do tej pory pracowały w branżach najbardziej dotkniętych skutkami koronawirusa ‒ motoryzacyjnej, gastronomicznej, HoReCa (restauracje, hotele), w centrach handlowych i biurach turystycznych, a także osoby, które dotychczas wyjeżdżały do sezonowej pracy za granicę.

Jak szacują agencje, liczba poszukujących pracy jest w związku z tym wyższa przynajmniej o kilka procent w porównaniu z rokiem ubiegłym. wyjaśnia Iwona Szmitkowska, prezes zarządu Work Service. Tak jest m.in. w branży produkcyjnej np. mebli, maszyn, części samochodowych, sprzętu AGD.

wymienia Tomasz Dudek, dyrektor zarządzający OTTO Work Force Polska.

Te ostatnie z branż, jak zauważają eksperci, mogą mieć jednak trudność z rekrutacją mimo dużej podaży pracowników. Od wielu lat rekrutowały głównie obcokrajowców, w większości zza wschodniej granicy, którzy najczęściej przyjeżdżali specjalnie w tym celu. Polaków przestała interesować taka praca, która nie jest lepiej płatna niż inne sezonowe, a jest ciężka i wymagająca.

‒ wyjaśnia Karina Knyż-Grzywa, dyrektor Biura Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia.

Pracowników szuka też sektor medyczny i kurierski. Na obsadzenie czekają stanowiska w powiązanych z branżą handlową centrach logistycznych, dystrybucji, co wynika z przeniesienia się zakupów do internetu.

wyjaśnia Iwona Szmitkowska i podkreśla, że zwiększone zapotrzebowanie na ręce do pracy to też wynik zwolnień chorobowych pracowników, urlopów czy konieczności zaopiekowania się dziećmi z powodu zamknięcia przedszkoli i szkół.

Większa dostępność do kandydatów przekłada się na łatwość rekrutacji.

mówi Karina Knyż-Grzywa.

Jeśli chodzi o pracowników, to ci mogą wreszcie przebierać w ofertach pracy, nie musząc się przy tym martwić o stawki wynagrodzenia. Te pozostały na poziomie sprzed kryzysu gospodarczego. Kwota wynagrodzenia wynosi, w zależności od regionu, od 17 do 21 zł brutto za godzinę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj