– – tłumaczy dr Maciej Chakowski z kancelarii C&C Chakowski & Ciszek.
Inni oferują leasing pracowniczy, czyli obsługę niektórych, wydzielonych zadań w firmie poprzez zapewnienie pracowników, którzy je wykonują.
Oba rozwiązania balansują na granicy prawa, a oferujące je podmioty muszą liczyć się z karami (w tym z grzywną do 100 tys. zł).
Mimo to podejmują takie ryzyko. Zmusza ich do tego sytuacja na rynku. Według różnych szacunków w ubiegłym roku ubyło od 88 tys. do 121 tys. pracowników tymczasowych.
Przyczyniła się do tego dobra sytuacja na rynku pracy (firmy coraz częściej oferują stałe zatrudnienie) i zaostrzenie przepisów, które uniemożliwiło długotrwałe kierowanie zatrudnionych tymczasowo do tych samych firm.
WIĘCEJ W CZWARTKOWYM "DZIENNIKU GAZECIE PRAWNEJ"
Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Z Gazetą Prawną związany od 2005 r. Specjalizuje się w tematyce prawa pracy. Laureat stypendium Prezesa Rady Ministrów Jerzego Buzka oraz Specjalnej Nagrody pod patronatem Elżbiety Radziszewskiej, pełnomocnika rządu ds. równego traktowania, w ramach konkursu „Pracodawca godny zaufania”. Trzykrotny laureat nagrody dziennikarskiej przyznawanej przez Głównego Inspektora Pracy.