"Kobieta, zostając w domu, traci podwójnie", czyli lenistwo ma krótkie nogi

"Kobieta, zostając w domu, traci podwójnie: nie tylko nie wypracowuje emerytury, ale również nie inwestuje w siebie, co ma coraz większe znaczenie ze względu na kwalifikacje wymagane na rynku pracy" - mówi w rozmowie z DGP Irena Kotowska, profesor zwyczajny w Instytucie Statystyki i Demografii Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, wiceprzewodnicząca Rady Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

wróć do artykułu
  • ~Celonie
    (2019-01-16 14:17)
    Zostałam przez jakiś czas z dzieckiem w domu, ale planuję już powrót do pracy. Planuję otworzyć własną działalność, związaną z moim zawodem - chcę prowadzić placówkę bankową. Ciekawa jestem, jakie warunki trzeba spełnić, muszę się zorientować. Może ktoś z Was coś wie w tym temacie? Bo w połowie roku będę się starać:)
  • ~Bogusław
    (2019-01-12 12:11)
    Jest aktem niebywałej bezczelności nazywać prace przy wychowywaniu dzieci lenistwem tylko dlatego, że się wychowuje własne. Bo już zapewne opiekunka wychowująca dwójkę dzieci pani Profesor leniem by wg niej nie była.
  • ~Chiński Górol
    (2019-01-11 12:39)
    Pani Profesor, a kto gotował pani jedzenie, prał bieliznę, czuwał obok pani w nocy gdy pani miała gorączkę, witał panią w domu po szkole....itd. Czy pani mamusią która pracował od rana do wieczora na uniwersytecie ? Pani profesor, pani jest śmieszna...a ponadto nie kocha swoich dzieci...bo daje im wszystko oprócz siebie i Boga. A kto nie daje dzieciom Boga i miłości to nie daje im nic !
  • ~aa
    (2019-01-09 09:51)
    A kto ma zająć się dziećmi jak o miejsce w żłobku trudniej niż z wygraną w lotka? Kobieta ma chować dzieci, karmić piersią i jednocześnie pracować na pełen eteat, rozwijać się zawodowo i podkładać ciepłe kapcie mężowi. Proszę nie obrażać kobiet!
  • ~misio
    (2019-01-08 14:31)
    Pomijając fakt że wychowanie dzieci i prowadzenie domu w naszych polskich warunkach jest ciężką pracą, która powinna być zaliczana do emerytury, to szczytem chamstwa jest określane to jako lenistwo. Lenistwem przy wychowywaniu dzieci jest etacik bezdzietnego gryzipiórka wypełniającego sterty nic nie wnoszących formularzy w urzędzie państwowym. Przy tak lichych zarobkach matki nie mogą sfinansować opieki nad dziećmi na czas swojej pracy, więc tą pracę wykonują same. Na stare lata ich dzieci też za państwo będą realizować obowiązek opieki nad rodzicami. Mimo że płacimy na to składki (emerytalną, rentową i zdrowotną). Przecież to za składki na ZUS kobieta pracująca powinna mieć zapewnioną opiekę nad dzieckiem w czasie pracy. Bo jak inaczej ma pracować? Przecież jak nie będzie opiekowała się dziećmi to jej URZĄD te dzieci odbierze i wsadzi do placówki opiekuńczej, którą utrzymują pracujący podatnicy. Nie zapominajmy, iż często pozostanie matki w domu i wychowującej dzieci pozwala ojcu na zaangażowanie się w pracę zawodową. Gromadzenie zaś "kapitału emerytalnego" najczęściej wiąże się z zagarnięciem go przez urzędy państwowe na własne utrzymanie. Przykład - rozkradzione OFE (153 miliardy złotych) "oszczędności emerytalnych" przeznaczone na chwilowe częściowe załatanie "dziury budżetowej" państwa. Gdzie są te pieniądze zarobione ciężką pracą przez szarego etatowca?
  • ~alfalfa
    (2019-01-07 22:25)
    Czytać się tego GWna nie da. Arbeit macht frei zwłaszcza kobiety i ten tekst: "Dlaczego część z nas pracuje tak intensywnie? Wydaje się, iż może to wynikać z rosnących aspiracji konsumpcyjnych i zawodowych." Wyjaśnię pani Irenko: pracują tyle, bo za podstawową robotę dostają GWniane pieniądze od prawie 30 lat. Jesteś to w stanie pojąć, kobieto? Aspiracje, jprdl...
  • ~mim
    (2019-01-07 13:58)
    materiał - szkodliwa bzdura
  • ~niepoprawny
    (2019-01-07 13:51)
    Pani profesor wykazuje się nie tylko brakiem podstawowej wiedzy psychologicznej rozwoju dziecka, ale i zdrowego rozsądku. Dla dzieci najlepsza jest we wczesnym wieku opieka matki, ale to dla pani profesor nie jest ważne, tylko kariera i kaska, kaska misiu
  • ~jajco
    (2019-01-07 09:25)
    profesorowie i sędziowie to dzieci PRlu, specyficzna kasta, dla nich 10 tys to wystarcza na zycie na prowincji
  • ~kizak
    (2019-01-07 09:16)
    71 lat , a w głowie szambo
  • ~jaity
    (2019-01-06 23:32)
    No i właściwie nie wiadomo, po co kobiecie dziecko, lepsza przecież robota dla korpo i marna emerytura po 40 latach harówy, o ile w ogóle jakaś będzie, bo przecież z powodów demograficznych system się załamie. A tylko naiwny uwierzy, że imigranci przyjeżdżają na nasze emerytury pracować, zwlaszcza na szaro i czarno.
  • ~Op
    (2019-01-06 23:10)
    Niech się ta profesor sama porozwija na kasie w Biedronce
  • ~jerrypat
    (2019-01-06 21:47)
    pani profesor delikatnie mowiac nie powazna albo bezdzietna femini w zlym tego slowa znaczeniu.Pozdrawiam wpisujace panie mowiace o dzieciazh i mtkowaniu=szacunek
  • ~baska
    (2019-01-06 21:17)
    Jestem tak zwana kura domowa,wiek 63,emerytura 625 zl.Wychowalam dwoje dzieci,sa fajnymi:czlowiekami: jak mowi moja wnuczka.Nie przymieram glodem,mam 100% satysfakcji i duzo szczescia!Nie nalezy wszystkich,jedna miara mierzyc.
  • ~zofija
    (2019-01-06 21:17)
    Pracowalam zawodowo ,urodiłam i wychowalam 2 dzieci ,po krótkim wtedy urlopie macierzyńskim 2-3 miesiące ,wozilam wózkiem dziecko na drugi koniec miasta do opiekunki ,żeby na 7.00 zdążyć na autobus ,wracałam po 15.00 ,do niańki po dziecko ,wieczorami gotowałam obiady dla rodziny ,dzieci po ukończeniu 3 lat poszły do przedszkola ,miedzy dziećmi 10 lat różnicy- - skończyłam studia systemem wieczorowym ,teraz dzieci za granicą ,my z mężem na emeryturze ,jak się chce to się zrobi i zarobi
  • ~POKO sPOko
    (2019-01-06 19:15)
    najpierw Rzóńca teraz jakaś Kotowska - eksperty POKO oderwane od życia !! i jeszcze powinna dodać, że powinny kobiety pracować do 70 roku życia !!!
  • ~cała prawda cała doba
    (2019-01-06 19:12)
    Profesor zwyczajny opowiada nadwyczajne głupoty !
  • ~Hopel
    (2019-01-06 17:20)
    Owszem część kobiet miała to szczęście że mogła równocześnie pracować i wychowywać dzieci ale części kobiet przyszło żyć w małych miescinach we wschodniej Polsce np gdzie nie mogły pójść do pracy bo jej po prostu nie było dzięki cudownym przemianom gospodarczym ekip rządzących. Gdzie jeden po drugim zamykano zakłady pracy. I gdzie nie dało się wypracować emerytury.
  • ~Żenada
    (2019-01-06 16:40)
    LENISTWO?Tendencyjny tekst. Kobieta wychowuje dziecko. Daje mu to czego nie da opiekunka czy wychowawczyni w żłobku. Zdrowe, zadbane dzieci to na przyszłość mniej kłopotów .
  • ~O!
    (2019-01-06 16:31)
    Określenie lenistwem pracy przy dziecku, a czasem dwojgiem lub więcej jest zwyczajnym chamstwem.

Może zainteresować Cię też: