Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraińcy zalewają polski rynek pracy. W ciągu dwóch lat przyjedzie nad Wisłę kolejny milion pracowników

22 sierpnia 2018, 08:14
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Ukraiński paszport
Ukraiński paszport/Shutterstock
 Już co piąta firma zatrudnia pracowników zza wschodniej granicy. W ciągu najbliższych dwóch lat do pracy nad Wisłą przyjedzie kolejny milion Ukraińców, ale do zarabiania u nas coraz bardziej garną się także Białorusini. To najważniejsze wnioski, jakie płyną ze wspólnego badania firmy Personnel Service, Pracodawców RP i Państwowej Służby Zatrudnienia Ukrainy.

Wynika z niego również, że nie traktujemy sąsiadów ze wschodu jako konkurentów, którzy odbierają nam zajęcie. Takie obawy ma tylko 9 proc. Polaków. Ale już 40 proc. uważa, że napływ obywateli z Ukrainy hamuje wzrost wynagrodzeń. Z drugiej strony coraz więcej pracodawców przyznaje, że są skłonni płacić przybyszom więcej niż Polakom. To efekt rosnących problemów ze znalezieniem rąk do pracy.

Szybko przybywa krajowych firm, które przyznają się do zatrudniania obywateli Ukrainy w Polsce. W najnowszym „Barometrze imigracji zarobkowej” Personnel Service, firmy specjalizującej się w rekrutacji pracowników z Ukrainy na potrzeby polskich przedsiębiorstw, mówiło o tym 21 proc. ankietowanych przedsiębiorców. Pół roku wcześniej takiej odpowiedzi udzieliło 11 proc. firm.

Kolejnych 17 proc. przedsiębiorstw planuje poszukiwanie kadry ze Wschodu w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Mowa już nie tylko o Ukrainie. – – przewiduje Arkadiusz Pączka, wicedyrektor generalny Pracodawców RP. Aktualnie tych obywateli zatrudnia 8 proc. przebadanych firm w Polsce. To aż o 6 pkt proc. więcej niż na początku roku.

W minionym półroczu złożono 32,8 tys. oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy Białorusinom. To wzrost o 37 proc. w porównaniu z I półroczem 2017 r.

„Barometr” ukazuje trzy perspektywy – ukraińskiego pracownika, polskiego pracodawcy oraz polskiego pracownika.

Połowa Ukraińców przyjeżdża do nas na okres od jednego do trzech miesięcy. Osoby, które pracują tu więcej niż pół roku, stanowią zaledwie 11 proc. ogółu. Trzech na czterech pracujących w Polsce obywateli Ukrainy deklaruje, że zarabia ponad 2,5 tys. zł netto. A równocześnie 39 proc. na utrzymanie wydaje miesięcznie 200–500 zł. Kolejnych 29 proc. – od 500 do 1 tys. zł.

Wielu Ukraińców transferuje zarobki do swojego kraju, co wymusza oszczędności w Polsce. Mieszkania wynajmują często w kilka osób lub uzyskują lokum w ramach świadczeń pracodawcy (prawie 49 proc. firm mówi, że zapewnia im zakwaterowanie).

Kadr ze Wschodu planuje szukać przede wszystkim przetwórstwo (30 proc.), usługi (19 proc.) i handel (18 proc.). Jako największe bariery w rekrutacji nasi przedsiębiorcy wskazują formalności administracyjne (41 proc.) i maksymalny sześciomiesięczny okres pracy Ukraińca na podstawie zezwolenia.

– mówi Krzysztof Inglot, prezes Personnel Service.

W związku z trudnościami rekrutacyjnymi wzrósł odsetek pracodawców skłonnych płacić obywatelowi Ukrainy więcej „na rękę” niż Polakowi. Taką możliwość obecnie zakłada niemal co trzeci pracodawca. Pół roku temu mówiło o tym 24 proc. ankietowanych.

Równocześnie dwóch na pięciu ankietowanych polskich pracowników uważa, że napływ obywateli Ukrainy hamuje wzrost wynagrodzeń w Polsce. Mniej niż 10 proc. krajowych pracowników biorących udział w badaniu wyraziło obawę, że przybysze ze Wschodu odbierają pracę Polakom. Negatywny stosunek do Ukraińców wykazuje ponad 11 proc. badanych. To wynik zbliżony do poprzedniej edycji badania. Wzrósł jednak udział odpowiedzi o „zdecydowanie negatywnym” stosunku z 1 do 6 proc.

Siergii Kravchenko, zastępca szefa Państwowej Służby Zatrudnienia Ukrainy, wskazuje, że jego kraj zarówno wygrywa, jak i przegrywa na masowej emigracji zarobkowej.

– mówi Kravchenko. Jak dodaje, Ukraina pod kątem migracji jest w tym samym miejscu, co Polska dekadę temu, gdy wielu naszych rodaków wyjechało na Zachód w poszukiwaniu lepszego życia.

Badanie „Barometr imigracji zarobkowej – II półrocze 2018 r.” przeprowadzono wśród pracowników ukraińskich, którzy mieli doświadczenia z pracą w Polsce w ciągu ostatnich 5 lat (400 osób przebadanych w ramach indywidualnych wywiadów pogłębionych). Przepytano także przedstawicieli 300 małych, średnich i dużych firm (metodą CATI) oraz 544 polskich pracowników (przy pomocy wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych). 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj