Rząd podjął decyzję o podwyżce płacy minimalnej o 150 zł, czyli rośnie ona o ponad 8 proc. Pisaliśmy o tym w DGP wczoraj. To najwyższy wzrost od 2012 r. Z danych GUS wynika, że do tej pory wynagrodzenie minimalne odbierało 1,3 mln osób. Ale liczba beneficjentów podwyżki będzie sporo wyższa, gdyż duża pula wynagrodzeń, zwłaszcza w regionach z wysokim bezrobociem, niewiele odbiegała od płacy minimalnej.
To jednak nie koniec zmian, gdyż należy oczekiwać, że po podwyżki zgłoszą się do pracodawców także osoby, których obecne wynagrodzenie nieco przekracza 2 tys. zł. To, jak tłumaczy Iga Magda z Instytutu Badań Strukturalnych, tzw. efekt rozlewania się podwyżki płacy minimalnej, który dotyczy pracowników zarabiających niewiele więcej, niż ona wynosi.
Takie osoby mogą stanowić sporą część rynku pracy: ostatnie dane GUS z 2014 r. dotyczące tej kwestii mówią, że wynagrodzenie na poziomie 2400 zł jest najczęściej wypłacanym w kraju. Choć od tego czasu pensje rosły, to sytuacja nie zmieniła się w radykalny sposób. Dlatego decyzję rządu rynek odczuje. Jak zwraca uwagę ekspertka, podwyżka będzie silnie działała regionalnie. – – dodaje Iga Magda.
Decyzja rządu będzie więc oznaczała, że wzrośnie presja płacowa na pracodawców, tym bardziej że wspierają ją inne zjawiska. – – zastanawia się ekspertka.
Pracodawcy wzrost płacy minimalnej przyjmują tak jak zawsze: według nich oznacza to wzrost kosztów pracy, zwłaszcza pracowników nisko wykwalifikowanych. W niektórych branżach, gdzie konkurencja cenowa jest szczególnie silna, a głównym kosztem są koszty pracy, rzeczywiście może dojść do napięć. Przykład to usługi ochrony, gdzie od dawna trwa wojna cenowa. Doprowadziła do tego, że ceny są na granicy rentowności, i każdy wzrost kosztów oznacza kłopoty. Beniamin Krasicki, prezes firmy City Security i wiceprezes Polskiej Izby Ochrony skupiającej większość firm z branży, zauważa, że właściciele będą mieli dwa wyjścia: albo próbować przerzucić wyższy koszt na klientów, albo dokonać tzw. restrukturyzacji.
– wylicza Krasicki.
Według niego wszystko zależy od postaw odbiorców usług. Jak mówi, sytuacja jest napięta, bo firmy ochroniarskie w ostatnich miesiącach dwukrotnie podejmowały próby renegocjacji umów.
– ocenia Krasicki.
Płaca minimalna w krajach UE w euro – zmiana na przestrzeni lat:
Według Michała Mycka, dyrektora Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA, reakcja pracodawców na podwyżkę płacy minimalnej nie musi być jednakowa w całym kraju.
– ocenia Michał Myck.
W niektórych przypadkach również pracownikom nie musi zależeć na wzroście płacy minimalnej. Przykład to czteroosobowa rodzina, w której ojciec zarabia około 2,5 tys. zł brutto, a matka dzisiejszą płacę minimalną, czyli 1850 zł. Przy takich zarobkach dochód netto na osobę w tej rodzinie to około 790 zł, a więc poniżej progu 800 zł uprawniającego do dodatku 500 zł już na pierwsze dziecko. Podwyżka płacy minimalnej do 2 tys. zł to zmienia, bo wówczas dochód na osobę nieznacznie może przekroczyć 816 zł. Czyli przy podwyżce pensji o 150 zł traci się 500 zł dodatku.
Jednak zakładanie, że wzrost płacy minimalnej w połączeniu z programem 500 plus będzie masowo wypychał pracowników do szarej strefy, byłoby dużym uproszczeniem. Z badań GUS wynika, że strach przed utratą świadczeń jest jedną z najsłabszych motywacji do podejmowania pracy na czarno. Najczęstszy powód to problem ze znalezieniem legalnego zatrudnienia.
Michał Myck jest przekonany, że można założyć, iż tzw. nieefektywne zachowania na rynku pracy w związku programem 500 plus będą jednak miały miejsce.
– mówi. Dodaje, że takie zachowania mają miejsce zazwyczaj wtedy, gdy ustala się sztywny próg uprawniający do świadczenia.
– uważa Michał Myck.
Płaca minimalna w krajach Unii Europejskiej jako parytet siły nabywczej – zmiana na przestrzeni lat: