Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd podnosi płacę minimalną. Czym to grozi? "DGP" wskazuje pułapki

16 czerwca 2016, 09:30
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Banknoty stuzłotowe
Banknoty stuzłotowe/Shutterstock
Najniższa pensja rośnie do 2 tys. zł, co zwiększy presję na wzrost płac. I poszerzy szarą strefę.

Rząd podjął decyzję o podwyżce płacy minimalnej o 150 zł, czyli rośnie ona o ponad 8 proc. Pisaliśmy o tym w DGP wczoraj. To najwyższy wzrost od 2012 r. Z danych GUS wynika, że do tej pory wynagrodzenie minimalne odbierało 1,3 mln osób. Ale liczba beneficjentów podwyżki będzie sporo wyższa, gdyż duża pula wynagrodzeń, zwłaszcza w regionach z wysokim bezrobociem, niewiele odbiegała od płacy minimalnej.

To jednak nie koniec zmian, gdyż należy oczekiwać, że po podwyżki zgłoszą się do pracodawców także osoby, których obecne wynagrodzenie nieco przekracza 2 tys. zł. To, jak tłumaczy Iga Magda z Instytutu Badań Strukturalnych, tzw. efekt rozlewania się podwyżki płacy minimalnej, który dotyczy pracowników zarabiających niewiele więcej, niż ona wynosi.

Jak rosło minimalne wynagrodzenie [INFOGRAFIKA]

Takie osoby mogą stanowić sporą część rynku pracy: ostatnie dane GUS z 2014 r. dotyczące tej kwestii mówią, że wynagrodzenie na poziomie 2400 zł jest najczęściej wypłacanym w kraju. Choć od tego czasu pensje rosły, to sytuacja nie zmieniła się w radykalny sposób. Dlatego decyzję rządu rynek odczuje. Jak zwraca uwagę ekspertka, podwyżka będzie silnie działała regionalnie. – – dodaje Iga Magda.    

Decyzja rządu będzie więc oznaczała, że wzrośnie presja płacowa na pracodawców, tym bardziej że wspierają ją inne zjawiska. – – zastanawia się ekspertka.

Pracodawcy wzrost płacy minimalnej przyjmują tak jak zawsze: według nich oznacza to wzrost kosztów pracy, zwłaszcza pracowników nisko wykwalifikowanych. W niektórych branżach, gdzie konkurencja cenowa jest szczególnie silna, a głównym kosztem są koszty pracy, rzeczywiście może dojść do napięć. Przykład to usługi ochrony, gdzie od dawna trwa wojna cenowa. Doprowadziła do tego, że ceny są na granicy rentowności, i każdy wzrost kosztów oznacza kłopoty. Beniamin Krasicki, prezes firmy City Security i wiceprezes Polskiej Izby Ochrony skupiającej większość firm z branży, zauważa, że właściciele będą mieli dwa wyjścia: albo próbować przerzucić wyższy koszt na klientów, albo dokonać tzw. restrukturyzacji.

– wylicza Krasicki.

Według niego wszystko zależy od postaw odbiorców usług. Jak mówi, sytuacja jest napięta, bo firmy ochroniarskie w ostatnich miesiącach dwukrotnie podejmowały próby renegocjacji umów.

– ocenia Krasicki.

Płaca minimalna w krajach UE w euro – zmiana na przestrzeni lat:

Według Michała Mycka, dyrektora Centrum Analiz Ekonomicznych CenEA, reakcja pracodawców na podwyżkę płacy minimalnej nie musi być jednakowa w całym kraju.

– ocenia Michał Myck.

W niektórych przypadkach również pracownikom nie musi zależeć na wzroście płacy minimalnej. Przykład to czteroosobowa rodzina, w której ojciec zarabia około 2,5 tys. zł brutto, a matka dzisiejszą płacę minimalną, czyli 1850 zł. Przy takich zarobkach dochód netto na osobę w tej rodzinie to około 790 zł, a więc poniżej progu 800 zł uprawniającego do dodatku 500 zł już na pierwsze dziecko. Podwyżka płacy minimalnej do 2 tys. zł to zmienia, bo wówczas dochód na osobę nieznacznie może przekroczyć 816 zł. Czyli przy podwyżce pensji o 150 zł traci się 500 zł dodatku.

Jednak zakładanie, że wzrost płacy minimalnej w połączeniu z programem 500 plus będzie masowo wypychał pracowników do szarej strefy, byłoby dużym uproszczeniem. Z badań GUS wynika, że strach przed utratą świadczeń jest jedną z najsłabszych motywacji do podejmowania pracy na czarno. Najczęstszy powód to problem ze znalezieniem legalnego zatrudnienia.

Michał Myck jest przekonany, że można założyć, iż tzw. nieefektywne zachowania na rynku pracy w związku programem 500 plus będą jednak miały miejsce.

– mówi. Dodaje, że takie zachowania mają miejsce zazwyczaj wtedy, gdy ustala się sztywny próg uprawniający do świadczenia.

– uważa Michał Myck.

Płaca minimalna w krajach Unii Europejskiej jako parytet siły nabywczej – zmiana na przestrzeni lat:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Grzegorz Osiecki

Dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej od 2009 r. specjalizujący się w tematyce politycznej, ekonomicznej, w tym finansów publicznych, ubezpieczeń społecznych i polityki społecznej. Laureat Grand Press Economy w 2019 roku. Nominowany do Grand Press w kategorii news w 2018. Wcześniej dziennikarz radiowej „Trójki”, Informacyjnej Agencji Radiowej, telewizyjnej Panoramy w TVP 2 i „Dziennika".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSkładka zdrowotna z kilkoma progami. Ma powstać nowy model »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj