Według pomysłu, który pojawił się w resorcie rozwoju, istniejące już wojewódzkie komisje dialogu społecznego mogłyby tę najniższą pensję lokalnie obniżać. Taka korekta w dół byłaby możliwa, gdyby zgodzili się na to związkowcy, pracodawcy i przedstawiciele rządu oraz samorządu. I mogłaby obowiązywać albo w całym województwie, albo w wybranych powiatach czy gminach. Tam, gdzie bezrobocie jest wciąż dużym problemem, obniżka miałaby zachęcać przedsiębiorców do inwestycji i rozruszać zatrudnienie.
Pomysł lokalnego obniżania minimalnego wynagrodzenia podoba się pracodawcom. mówi Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan.
– dodaje.
Doktor Iga Magda z Instytutu Badań Strukturalnych chwali też pomysł, by możliwość różnicowania najniższej pensji nie zatrzymała się na poziomie województw.
stwierdza ekspertka. Ale sceptyczni wobec proponowanej zmiany są związkowcy. mówi rzecznik Solidarności Marek Lewandowski.
Pomysł miałby zostać wpisany do jednej z ustaw towarzyszących pakietowi Konstytucja biznesu. Prace nad nim trwają w rządowych gabinetach. Urzędnicy nie chcą jednak zdradzać szczegółów, konkretnych rozwiązań ani tego, kiedy zobaczymy gotową propozycję.
13 proc. zatrudnionych na etat zarabia pensję nie wyższą niż minimalna
8 proc. wyniosła podwyżka minimalnej pensji na 2017 r.