Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto najlepsza praca w Polsce. Ty też możesz spróbować

18 maja 2011, 06:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Oto najlepsza praca w Polsce. Ty też możesz spróbować
Shutterstock
Poszukiwani Ambasadorzy Fabryki Przyjemności. Obowiązki: reprezentowanie firmy podczas podróży w różne zakątki świata.

Oczekiwania: żywiołowość oraz ciekawość świata, wysokie zdolności interpersonalne, oswojenie z egzotyką, umiejętność godzenia obowiązków z przyjemnością oraz całkowita dyspozycyjność podczas trwania kontraktu. Pensja: 10 tysięcy złotych brutto miesięcznie.

Takimi ogłoszeniami firma Wedel rozpoczęła poszukiwania pracownika na trzymiesięczny kontrakt. Ale nie o samego ambasadora przyjemności tu chodzi. Podobne oferty to coraz popularniejsza metoda na reklamę. Nie tylko niedroga, lecz także bardzo skuteczna. W ostatnim czasie świat marketingu zalała fala takich ofert.

Boom zaczął się od skromnego ogłoszenia na stronie internetowej australijskiego ministerstwa turystyki. W styczniu 2009 roku władze prowincji Queensland rozpoczęły poszukiwania zarządcy wysp tropikalnych, który miałby zamieszkać w willi z basenem na wyspie Hamilton wchodzącej w skład Wielkiej Rafy Koralowej, z półroczną pensją wynoszącą równowartość 300 tys. zł. Brzmiało tak bajecznie, że ogłoszenie zatytułowano „The Best Job in the Word”, czyli „Najlepsza praca na świecie”. Chwyciło. W rekrutacji, czy raczej castingu, wystartowały setki tysięcy osób z całego świata, a wyniki konkursu transmitowało kilkadziesiąt stacji telewizyjnych. Akcja była skuteczna. Jak pochwaliła się Tourism Queensland, do regionu w ciągu roku przybyło 1,6 mln turystów, o połowę więcej niż w ostatnich 10 latach.

W ślady Queensland idzie coraz więcej instytucji. Pewna irlandzka agencja podróży ogłosiła kilka miesięcy temu, że zamierza zatrudnić testerów podróży poślubnych. W Polsce producent filtrów do wody firma Brita poszukiwał testera wody kranowej z pensją 20 tysięcy złotych za cztery miesiące picia wody (zgłosiło się 3 tysiące chętnych), a LG Electronics Polska ogłosiła konkurs na Duszę Towarzystwa 2010.

Podobnie ma działać ambasador przyjemności. Owszem, ma podróżować i jeść czekoladę, ale nagłaśniać ma raczej dobre imię firmy niż własną przyjemność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj