Dziennik Gazeta Prawana logo

Firmy zabierają pracownikom biurka

16 maja 2011, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Firmy zabierają pracownikom biurka
Shutterstock
Już nie tylko umowa o pracę na czas nieokreślony staje się luksusem. Wkrótce z zazdrością koledzy będą patrzeć na tych, którzy mają własne biurka. Firmy, odbierając stałe miejsca pracy, tną w ten sposób koszty.

Pod koniec 2011 r. na świecie ma być już ponad miliard mobilnych pracowników – o 20 proc. więcej niż w 2005 roku. A w przyszłości 30 – 40 proc. wielkich korporacji będzie miało tzw. mobilne biura. Ta tendencja dotyczy też Polski. Już obecnie 10 proc. biur działa na zasadzie mobilności.

– Firmy konsultingowe stosują w Polsce tzw. hot deski. Są to stanowiska pracy nieprzypisane konkretnej osobie, ale dostępne dla każdego pracownika mobilnego, który jest w danym czasie w biurze – mówi Łukasz Kałędkiewicz, dyrektor działu powierzchni biurowych w CB Richard Ellis. Są one popularne zarówno w firmach z sektora FMCG (zajmującego się handlem produktami szybko zbywalnymi), jak i posiadających działy sprzedażowe, których pracownicy często podróżują.

Wszystko dla oszczędności. Rotacyjne biurka zajmują mniej powierzchni niż miejsca pracy przypisane konkretnym pracownikom. Oszczędza się w ten sposób na metrażu wynajmowanej powierzchni oraz kosztach związanych z aranżacją biura. To ważne, zwłaszcza gdy czynsze stale rosną. Jak wynika z raportu Colliers International w Warszawie za 1 mkw. biura trzeba obecnie zapłacić od 13 do 25 euro miesięcznie. W innych miastach stawki te wahają się od 11 euro do 16,5 euro za 1 mkw. miesięcznie.

– W ten sposób koszty można zmniejszyć nawet o 70 proc., choć wszystko zależy od tego, w co będziemy musieli wyposażyć pracownika – zauważa Grażyna Spytek-Bandurska z PKPP Lewiatan. Jeśli firma nie gwarantuje mu stałego miejsca pracy, to musi kupić mu np. telefon komórkowy i laptop. W związku z postępującą mobilnością popularna staje się także konsolidacja powierzchni biurowej. Firmy coraz częściej decydują się na przeprowadzkę z kilku lokalizacji do jednego budynku.

Eksperci uważają, że bez względu na te zjawiska przynajmniej przez kilka lat rynek biurowych nieruchomości nie jest zagrożony. W Polsce wciąż nie ma oddziałów największych światowych koncernów, które w końcu będa się usiały tu pojawić. Poza tym działające firmy nadal się rozwijają, a to oznacza zapotrzebowanie na dodatkową powierzchnię biurową. – Na przykład Google, która ma już trzy biura: w Warszawie, Krakowie i we Wrocławiu, stale zatrudnia pracowników. Na rynek wchodzą też nowe firmy z branży IT czy outsourcingowej – zauważa Kałędkiewicz.

Jak wynika z danych Colliers International, w samej Warszawie w I kwartale tego roku firmy wynajęły 198 tys. mkw. biur. A łącznie w stolicy jest 3,5 mln mkw. takiej powierzchni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj