Dziennik Gazeta Prawana logo

Ludzie wybierają późniejszą emeryturę. Minister zadowolona

12 maja 2011, 10:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ludzie coraz później odchodzą na emeryturę, wzrasta zatrudnienie osób, które mają więcej niż 50 lat. To oznacza, zdaniem minister Jolanty Fedak, że rządowy program, który miał zmienić zasady panujące na polskim rynku pracy, działa całkiem dobrze.

Minister Jolanta Fedak odpowiadała na pytania posłów SLD o stan realizacji rządowego programu "Solidarność pokoleń 50+". Parlamentarzyści dopytywali też o środki z Funduszu Pracy dla urzędów pracy na staże dla absolwentów i refundację praktycznej nauki zawodu.

Poseł Tadeusz Tomaszewski (SLD) zwracał uwagę, że program miał pomóc osobom po 50. roku życia w uzyskaniu pracy. "W sferze legislacyjnej wykonano wiele działań. W bieżącym roku jest jednak katastrofa, jeśli chodzi o realizację tego programu ze środków z Funduszu Pracy" - podkreślał poseł.Fedak zaznaczyła jednak, że z danych, którymi dysponuje resort, wynika, iż program przyjęty w 2008 r. przynosi "dobre rezultaty". "Jeżeli chodzi o przeciętny wiek przechodzenia na emeryturę, to w ciągu tych dwóch ostatnich lat zwiększył się z 57 do 59 lat" - powiedziała.

Jak dodała, wskaźnik zatrudniania osób pomiędzy 55. a 64. rokiem życia w 2008 r. wynosił 31,6 proc., a w tym osiągnął 34 proc. zatrudnienia. Wzrósł też wskaźnik osób podnoszących swoje kwalifikację w grupie wiekowej 45-64 lata.

Minister przypomniała, że zgodnie z obowiązującymi przepisami w celu uruchomienia środków z funduszu celowego, w tym Funduszu Pracy, minister musi zwrócić się o opinię do sejmowej komisji finansów.

"Trzykrotnie zwracałam się do komisji o wydanie takiej opinii, dotąd nie została wydana. Minister finansów wyraża zgodę na uruchomienie dodatkowych środków finansowych z funduszu celowego, w tym Funduszu Pracy, ale opinia komisji byłaby bardzo dużym argumentem pomagającym przekonać mi ministra, że taka interwencja na rynku pracy jest potrzebna" - dodała.

Zaznaczyła równocześnie, że być może, zdaniem komisji, takie wydatkowanie środków z funduszu nie jest teraz konieczne.

"Chciałabym zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię: wydatkowanie dodatkowych środków jest potrzebne po to, żeby na rynku pracy interweniować. Jeżeli sytuacja się poprawia, powinniśmy ich wydawać mniej i akumulować je na okres, kiedy będzie gorzej" - dodała.

Program "Solidarność pokoleń 50+" został przyjęty w 2008 r. Rząd planował wówczas, że dzięki niemu do 2013 r. na rynku pracy znajdzie się co najmniej 40 proc. osób między 55. a 64. rokiem życia.

Celem programu jest zachęcanie 50-latków do szkolenia się i podejmowania pracy. Przewiduje on też zachęty dla pracodawców, aby chętniej zatrudniali starszych pracowników. Jedną z nich jest zwolnienie przedsiębiorców zatrudniających osoby powyżej 50. roku życia ze składek na Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. W przypadku choroby takiego pracownika, pracodawca ma płacić pensję jedynie za 14 dni zwolnienia chorobowego w roku, za pozostałe dni - ZUS. Kolejnym założeniem jest finansowanie kursów podnoszących kwalifikacje 50-latków, które organizuje pracodawca. (PAP)

pru/ abr/ gma/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj