Dziennik Gazeta Prawana logo

Resort Rostowskiego przeciąga, jak tylko może. Polacy bezradni

29 maja 2012, 07:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Aby odzyskać nadpłacony podatek, podatnicy muszą kilka lat chodzić po urzędach i sądach. Restrykcyjne terminy obowiązują tylko obywateli i firmy, a nie instytucje państwowe. Sam wyrok sądu nie wystarcza, bo fiskus przedłuża procedurę.

Obecnie na samo wyznaczenie sprawy przez NSA czeka się już blisko dwa lata. Wcześniej sprawę muszą rozpatrzyć urząd skarbowy, izba skarbowa i sąd wojewódzki.

To szczególnie uciążliwe zwłaszcza dla podatników, którzy otrzymali korzystny dla siebie wyrok sądu, ale izba skarbowa złożyła skargę kasacyjną do NSA. Dochodzi do tak absurdalnych sytuacji, że podatnicy muszą brać kredyt na zapłatę podatku, o którym WSA orzekł, że jest nienależny.

Jeden z podatników, aby opłacić podatek na podstawie otrzymanej interpretacji ministra finansów dotyczącej rozliczenia sprzedaży nieruchomości za 2010 rok, musiał pożyczyć 20 tys. zł. Interpretacja została uchylona przez sąd, jednak izba skarbowa złożyła skargę do NSA. Ale sprawa zostanie rozpatrzona najwcześniej w III kwartale 2013 roku. Co prawda podatnik złożył skargę na przewlekłość postępowania, ale NSA ją oddalił. W uzasadnieniu stwierdził, że długi czas oczekiwania spowodowany jest wyłącznie dużą liczbą spraw wpływających do NSA.

W innej sprawie przedsiębiorca złożył skargę na dyrektora Izby Skarbowej w Zielonej Górze, ponieważ nie otrzymał w terminie 60 dni od dnia doręczenia wyroku decyzji w zakresie VAT. NSA przyznał, że wprawdzie organ powinien działać szybciej, ale opieszałość nie świadczy o jego bezczynności, wskazał bowiem nowy termin załatwienia sprawy.

Zbigniew Błaszczyk, doradca podatkowy z kancelarii TAX-US, wspomina, jak w jednej z prowadzonych spraw zwrócił się do sędziego NSA o prawdopodobną interpretację dopiero co zmienionego przepisu. Usłyszał, że nie powinien oczekiwać rozstrzygnięcia już teraz.

– stwierdził sędzia.

Część prawników wskazuje, że sposobem na rozwiązanie sytuacji byłoby ograniczenie prawa do skargi kasacyjnej. Wiadomo, że spraw w NSA jest za dużo i sąd w obecnej strukturze nie jest w stanie ich rozstrzygać szybciej. To jednak kłóciłoby się z zasadą dwuinstancyjnego rozpoznawania spraw administracyjnych. Choć wystarczyłoby, aby prawo – szczególnie podatkowe – nie zmieniało się kilkadziesiąt razy w roku.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj