Glapiński przypomniał, że w środę Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny podwyższyła stopy procentowe NBP o 0,50 pkt. proc., a więc bardzo znacząco. Stopa referencyjna wynosi 1,75 proc. w skali rocznej, a stopa lombardowa 2,25 proc. w skali rocznej

Reklama

Według Glapińskiego w gospodarce globalnej trwa ożywienie aktywności popandemiczej. - Przewiduje się, że ogólnie, wzrost globalnego PKB w 2021 roku wyniesie ponad 6 proc., a więc bardzo przyzwoicie w dłuższej perspektywie czasowej. W przyszłym roku koniunktura najprawdopodobniej na świecie pozostanie korzystna, ale istnieje kilka czynników niepewności - to jest pandemia, ceny surowców, przerwane łańcuchy dostaw, wydłużony łańcuchy dostaw, wzrost kosztów dostaw także - powiedział Glapiński na konferencji "Ocena bieżącej sytuacji ekonomicznej w Polsce".

Jak dodał, "obserwujemy bardzo rozwój sytuacji pandemicznej na świecie, w poszczególnych gospodarkach (...). Monitorujemy też bardzo uważnie ceny surowców, w szczególności ropy naftowej" - wskaz.

Ceny surowców

Reklama

Jak mówił, "ceny surowców energetycznych na rynkach światowych są nadal po pandemii bardzo wysokie, bardzo wysokie". - Ropa naftowa przejściowo trochę staniała, (...), ale i tak w listopadzie była na rynku globalnym o ponad 80 proc. droższa niż przed rokiem. Węgiel był o ponad dwa droższy w listopadzie niż rok wcześniej, a gaz ziemny ponad pięciokrotnie droższy - powiedział.

Prezes NBP zaznaczył, że wewnątrz banków centralnych toczy się żywa dyskusja, jak działać i jak rozłożyć te działania w czasie.

EBC wskazuje na przejściowy charakter inflacji i utrzymuje ujemne stopy procentowe oraz utrzymuje skup aktywów na wielką skalę. I to przy inflacji najwyższej od momentu powstania strefy euro – powiedział Adam Glapiński.

Zwrócił uwagę na działanie Fed, który – według prezesa NBP – przede wszystkim zmienił retorykę. - Amerykański Fed ograniczył skup aktywów, ale nadal odbywa się on na wielką skalę, zmienił retorykę, bo szef Fed (Jerome - PAP) Powell mówi, że inflacja jest uporczywa, ale tamtejszy bank centralny nie zmienił stóp procentowych i nie wiadomo, kiedy to nastąpi – dodał Glapiński.

Jego zdaniem niewłaściwe są porównania Polski do Węgier i Czech, które szybciej zaczęły podnosić stopy i stosują wyższe podwyżki. Dodał, że takie porównania uniemożliwiają duże różnice między gospodarkami w regionie.

Reklama

Poza tym szybkie podwyżki nie uchroniły Czech i Węgier przed wysoką inflacją – wskazał prezes banku centralnego.

Inflacja jest zjawiskiem globalnym

Zaznaczył, że obecnie wiele rządów prowadzi działania, których celem jest ograniczenie skutków wysokiej inflacji dla obywateli. Stwierdził, że choć określa się działania rządów jako antyinflacyjne, to „nie oddziałują one na źródła inflacji, ale na skutki wzrostu cen”.

Inflacja jest zjawiskiem globalnym, wynika z silnych szoków podażowych oraz z epidemii i zjawisk z niej wynikających – stwierdził Glapiński.

Skup obligacji

Prezes NBP Adam Glapiński powiedział, że skup aktywów „wygasł”. - On sam wygasł, w związku z tym nie jest ogłoszona żadna następna operacja strukturalna otwartego rynku. Zawieszamy aukcje kolejne, zaprzestajemy skupu obligacji, ale zastrzegamy sobie możliwość, że jeśli sytuacja będzie tego wymagać, to uruchomimy je na nowo – powiedział Adam Glapiński.

Prezes NBP mówił także o tym, że złoty jest i powinien być płynny i że bank centralny „nie ma celu, aby osłabiać lub wzmacniać naszą walutę”.

My sobie zastrzegamy prawo do prowadzenia interwencji, jeśli wymagają tego warunki rynkowe. Interweniujemy wtedy, gdy zakłócona jest płynność, żeby nie było skoków kursu, żeby złoty nie osłabiał się lub nie wzmacniał nadmiernie. Chcemy, aby zmiany kursy były zgodne z rynkiem, ale nie chcemy, żeby zachodziły gwałtownie, więc je "wypłaszczamy” – powiedział Glapiński.