Dziennik Gazeta Prawana logo

Podatkowe absurdy? Za deszcz i śnieg, grzyby, brak dzieci...

24 czerwca 2015, 06:31
Za deszcz i śnieg, grzyby, brak dzieci. Okazuje się, że opodatkować można wszystko - nawet korzystanie z dworca czy np. wyjmowanie gotówki z bankomatu. Władze licytują się na to, jak można byłoby zmniejszyć dziurę w budżecie. A kombinują, jak mogą.
1/7<b> Za deszcz i śnieg. </b> A dokładnie za wody opadowe z dachów budynków, które nie wsiąkają w ziemię, ale kierowane są do kanalizacji. Wysokość daniny miałaby być zależna od powierzchni dachu. Ba, w części miast już taki podatek wprowadzono, i tak np. tylko z tego tytułu do kasy Miejskich Wodociągów i Kanalizacji w Koszalinie wpłynęło 6,5 mln zł rocznie. Docelowo władzom chodziłoby jednak o to, by podatek od deszczu był powszechny - obowiązywał bez wyjątku w całym kraju
7906394-domy-po-deszczu.jpg
Shutterstock
2/7grzyby
2386823-grzyby.jpg
Shutterstock
3/7Samotny mężczyzna w łóżku
6122920-samotny-mezczyzna-w-lozku.jpg
Shutterstock
4/7Dworzec
7906424-dworzec.jpg
Shutterstock
5/7Bankomat
7346960-bankomat.jpg
Shutterstock
6/7Mieszkanie
7906454-mieszkanie.jpg
Shutterstock
7/7Stary samochód
7906484-stary-samochod.jpg
Shutterstock
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj