Dziennik Gazeta Prawana logo

Przebadali rodzynki z Lidla i Biedronki. Wyniki są zatrważające

16 kwietnia 2025, 09:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przebadali rodzynki z Lidla i Biedronki. Wyniki są zatrważające
Przebadali rodzynki z Lidla i Biedronki. Wyniki są zatrważające/East News
Fundacja Pro-Test przebadała rodzynki sprzedawane w Lidlu i Biedronce. Wyniki mogą budzić niepokój. W każdej z trzech przetestowanych popularnych marek wykryto pozostałości pestycydów. Jedna z próbek nie powinna w ogóle trafić do sprzedaży, bo przekracza normę.

Rodzynki to produkt, który Polacy chętnie kupują szczególnie przed Wielkanocą, dodając je do wypieków lub traktując jako zdrową przekąskę. Tymczasem najnowsze badanie - zlecone przez Fundację Pro-Test - stawia ten produkt w zupełnie innym świetle.

Na zlecenie fundacji przebadano trzy produkty:

  • Alesto Jumbo z Lidla (pochodzenie: Chile),
  • Bakello z Biedronki (pochodzenie: Turcja),
  • Bakalland – znaną markę bakalii (pochodzenie: Chiny).

Rodzynki w Lidlu i Biedronce pod lupą. Szokujące wyniki badań

Najpoważniejsze zastrzeżenia budzi partia rodzynków marki Bakalland. Laboratorium wykryło w niej obecność 16 różnych pestycydów, a jeden z nich – chloropiryfos – przekraczał dopuszczalny poziom. Oznacza to, że produkt ten nie powinien w ogóle trafić do sprzedaży. Fundacja Pro-Test zgłosiła sprawę do sanepidu.

W rodzynkach Bakello z Biedronki badacze odkryli aż 27 substancji chemicznych. Choć żadna z nich nie przekraczała norm pojedynczo, eksperci ostrzegają przed tzw. "efektem koktajlu" – łącznym działaniem wielu szkodliwych związków, którego wpływ na zdrowie człowieka nie jest do końca znany.

Podobna sytuacja dotyczy rodzynków Alesto z Lidla, w których znaleziono 10 różnych pestycydów – również mieszczących się w granicach norm, ale nadal budzących obawy.

Zakazane, ale legalne. Tak produkty z pestycydami trafiają do sklepów

Mimo że część wykrytych substancji została zakazana w Unii Europejskiej, produkty mogą być legalnie sprzedawane, jeśli pochodzą z krajów, gdzie ich stosowanie jest dozwolone. To oznacza, że zakazane pestycydy trafiają na polskie stoły – zupełnie legalnie.

To kolejny dowód na to, że konsumenci nie są właściwie chronieni. Zakazane w UE substancje przyjeżdżają do nas w żywności. To systemowa luka, o której trzeba głośno mówić – komentuje Piotr Koluch, prezes Fundacji Pro-Test.

Źródło: Fundacja Pro-Test

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj