Beata Tyszkiewicz odeszła na emeryturę po ponad 60 latach występowania na scenach teatralnych i filmową kamerą. Kilka lat temu zdecydowała, że czas na zasłużony odpoczynek. Aktorka nie tylko przestała grać, ale zrezygnowała także z bycia jurorką w show "Taniec z gwiazdami".
Taką emeryturę kilka lat temu dostawała Beata Tyszkiewicz
W rozmowie z "Super Expressem" w 2018 roku wyznała, że jej emerytura wynosi jedynie 1,3 złotych. Aktorka mimo, że jej świadczenie było niskie, nie narzekała.
Emerytura jest niska, ale o tym nie narzekałam, bo innym jest trudniej. To i tak po 60 latach pracy. Kiedyś nikt nas nie informował o składkach, ubezpieczeniach - powiedziała.
O tyle wzrosła emerytura aktorki po waloryzacji
Waloryzacja emerytur, do której doszło w 2024 roku sprawiła, że jej świadczenie wzrosło i powinno obecnie wynosić ok. 1,7 tys. złotych. Kolejna podwyżka emerytur ma nastąpić w marcu 2025 roku, więc wówczas i Beata Tyszkiewicz, i inni emeryci co miesiąc będą dostawać większe pieniądze z ZUS.
Niskie emerytury otrzymują też inne polskie gwiazdy. Maryla Rodowicz kwotę w wysokości 2 tys. zł, Alicja Majewska ok. 1,3 tys. zł a Marek Piekarczyk z grupy TSA otrzymałby jedynie 9 zł gdyby zdecydował się przejść na emeryturę.
Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.