Dziennik Gazeta Prawana logo

"To jest główny punkt wniosku o Trybunał Stanu". Glapiński tłumaczy

5 kwietnia 2024, 16:06
[aktualizacja 5 kwietnia 2024, 16:59]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezes NBP Adam Glapiński oświadczył, że kraje, w których banki centralne nie skupowały obligacji w czasie pandemii i kryzysu, wpadły w kłopoty gospodarcze. Zaznaczył, że właśnie za ten skup "NBP jest atakowany i to jest punkt numer jeden wniosku o Trybunał Stanu dla Prezesa NBP". Zaznaczył: "Do dzisiaj nie otrzymaliśmy żadnego tekstu wniosku dot. TS, przygotujemy odpowiedzi, kiedy dostaniemy te zarzuty". 

Podał przykład Czech, gdzie - jak powiedział - PKB jest mniejszy niż przed pandemią, podczas gdy w Polsce jest o 9,9 proc. większy.

"Czechy to ciekawy przypadek"

Jak mówił Glapiński - "Czechy to ciekawy przypadek", ponieważ średnia i łączna inflacja od początku pandemii w Czechach i Polsce jest zbliżona. - Czechy jako jeden z nielicznych krajów nie skupowały obligacji i nie prowadziły luzowania ilościowego - powiedział Glapiński, dodając, że Polska aktywnie walczyła z kryzysem, a skutkiem zaangażowania rządu było "wkroczenie NBP na rynek obligacji".

"Punkt numer jeden" wniosku o Trybunał Stanu

Szef NBP tłumaczył, że bank centralny nie może dopuścić do strukturalnych nierównowag na rynku obligacji i dlatego skupił papiery za 134 mld zł. Zaznaczył, że właśnie ten skup "jest punktem numer jeden wniosku o Trybunał Stanu" wobec niego. 

W ocenie Glapińskiego zarzut ten jest "absurdalny", ponieważ takie decyzje są podejmowane kolegialnie przez Zarząd NBP. - A w tym wypadku mamy jeszcze odpowiednie uchwały - stwierdził, zaznaczając, że bank ma ekspertyzy prawne, z których wynika, że takie uchwały nie są nawet potrzebne.

"Kierownictwo NBP było zaskoczone"

Glapiński podkreślił, że kierownictwo banku centralnego było zaskoczone treścią wstępnego wniosku o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Jednocześnie poinformował, że "do dzisiaj nie otrzymaliśmy żadnego tekstu tych zarzutów". - Odniesiemy się do niego, kiedy otrzymamy te zarzuty. Bo one są w takiej wersji jakby nieoficjalnej. Oficjalnie to nie istnieje - powiedział.

Dodał, że zarzuty jakie są mu stawiane nie są merytoryczne, nie mają jakichkolwiek podstaw i są one też łatwe do zbicia. - Zresztą łatwo też poznać autorów, bo to jest tak szybko zredagowane - dodał.

Cui bono. W jakim celu ktoś chciałby odwołać, zawiesić, powiesić, wyprowadzić siłą czy dobrowolnie prezesa NBP? Zupełnie bezprecedensowe w Europie i na świecie (...) Może celem nie jest żaden Trybunał Stanu, tylko to żeby powołać komisję, uzyskać te uprawnienia prokuratorskie jakie ta komisja ma i wtedy coś tam poszukać - dodał.

W ubiegłym tygodniu 191 posłów koalicji rządzącej złożyło wstępny wniosek o postawienie prezesa NBP Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Zarzucono w nim prezesowi NBP naruszenie Konstytucji RP i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez "należytego upoważnienia" od Rady Polityki Pieniężnej i poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj