Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy przestrzelili z inwestycjami

20 lipca 2023, 07:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niemcy gaz Niemcy gazociąg
ShutterStock
Nowe terminale odpowiadają za ułamek importu gazu naszych zachodnich sąsiadów.

W obliczu rosyjskiej inwazji na Ukrainę i sankcji na import paliw kopalnych ze Wschodu nasi zachodni sąsiedzi w pośpiechu rozbudowywali infrastrukturę importową dla skroplonego gazu ziemnego. Terminale, które miały zastąpić gazociągi Nord Stream i Nord Stream 2, pracują jednak na bardzo wolnych obrotach. Chociaż Polska buduje swoje jednostki wolniej, to wykorzystuje je bardziej efektywnie.

Z danych Bundesnetz agentur (Federalna Agencja Sieci) wynika, że po mniej więcej sześciu miesiącach od uruchomienia terminale LNG odpowiadają jedynie za ułamek niemieckiego importu gazu. W pierwszej połowie 2023 r. nasi zachodni sąsiedzi sprowadzili łącznie ok. 526 TWh gazu, z czego prawie połowę z Norwegii. 33,8 TWh pochodziło z trzech terminali LNG w Wilhelmshaven, Brunsbüttel i Lubmin. Jest to zaledwie 6,4 proc. ogólnokrajowego zapotrzebowania. Głównym dostawcą LNG do Niemiec są Stany Zjednoczone.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj